Wszystkie recenzje z kategorii 29 listopada 2017

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018 Gault&Millau wybrani!

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018 Gault&Millau wybrani!

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018

Podczas dorocznej gali Gault&Millau, która odbyła się 27 listopada 2017 r. we Wrocławiu wręczono nagrody najlepszym szefom kuchni w Polsce w pięciu kategoriach.

Moje wcześniejsze spekulacje związane z listą nominowanych okazały się całkiem uzasadnione. Do listy nominowanych (pełna lista na końcu posta) złożonej z Szefów – zwycięzców regionalnego Tour Gault & Millau dołączono kilka osób w ramach puli „nominacji ogólnopolskich”

Między innymi był to Witold Iwański, szef kuchni restauracji Aruana w hotelu Narvil w Serocku, który został uhonorowany najważniejszym tytułem Szefa Roku 2018 Gault & Millau Polska. Nagroda wielce zasłużona i poprzedzona zeszłorocznym tytułem Szefa Roku Regionu Polska Centralna i Wschodnia. Warto też nadmienić, że restauracja w której szefuje w ciągu czterech lat istnienia Żółtego Przewodnika Gault & Millau przeszła drogę od 14 punktów i 2 czapek do tegorocznych 16,5 punktów i 3 czapek. Gratulacje i powodzenia w nowym miejscu. Szef podczas Gali Gault & Millau ogłosił bowiem swoje odejście z Aruany a w kuluarach spekulowano na temat tego nowego, ponoć takiego, z którego można będzie sięgać do gwiazd a właściwie … gwiazdek.

Bardzo mocną stawkę nominowanych do nagrody Szef Jutra złożoną ze zdobywców tego tytułu w regionach (między innymi Adam Adamczak, Restauracja Oskoma, Poznań, Paweł Stawicki, restauracja Mercato, Gdańsk, Daniel Myśliwiec, restauracje Karakter i Zazie Bistro, Kraków) zasilił jeszcze jeden mocny kandydat – Marek Fisiński z  restauracji Water & Wine, Nałęczów nominowany do nagrody z puli ogólnopolskiej. Zwycięzcą czyli Szefem Jutra 2018 Gault & Millau Polska został jednak Paweł Stawicki, który w dwa lata po przejęciu sterów restauracji Mercato podniósł jej wynik w skali Gault & Millau do poziomu 16,5 punktów (3 czapki)

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018 

Do skromnej puli nominowanych do nagrody Kobiety Szefa 2018 Gault & Millau dołączyła Iwona Niemczewska z restauracji Z drugiej Strony Lustra ze Szczecina. Trudno było o lepszą kandydaturę do nominacji ogólnopolskich. Szef Niemczewska (nominowana do tej nagrody również w zeszłym roku) to dowód na to, że pasję można przekuć w wielki sukces nawet jeśli wcześniej było się prawnikiem. Jej restauracja w nowej edycji Żółtego Przewodnika ma 2 czapki i 14 punktów) Nic dziwnego, że właśnie Iwona Niemczewska  została Kobietą Szefem Roku 2018 Gault & Millau Polska.  Chapeaux bas!

Szefem Kuchni Tradycyjnej również została również osoba, nominowana z puli ogólnopolskiej. Wojciech Harapkiewicz z restauracji Babinicz ze Szczawna – Zdroju pokonał między innymi takich kandydatów jak Wojciech Kilian, Restauracja Signature, Warszawa, Tomasz Tomiuk, Afrodyta Spa & Wellness Resort, Ośno Lubuskie, Miłosz Kowalski, restauracja L’atmosphere, Kraków i Mariusz Kucharczak, który w momencie zdobycia tytułu Szefa kuchni Tradycyjnej w Regionie Północna pracował w restauracji Natura w Rosevia Resort (Jastrzębia Góra) a teraz jest w trakcie zmiany barw. Położona w Szczyrku Restauracja Babinicz ma w tegorocznej edycji 2 czapki i 13 punktów Gault & Millau.

 

Bardzo emocjonująco było podczas prezentacji nominowanych w kategorii Młody Talent. Moimi faworytami spośród Szefów nominowanych jako zwycięzcy w regionach byli Michał Gniadek z Restauracji Plato, Warszawa i Dawid Szkudlarek z Folwarku Folińscy z Wysokiej. Niespodziewanie (albo spodziewanie – czytaj tu) do tego grona dołączył Arkadiusz Wilamowski z Chłodnej 15 by Wilamowski, o którym miałem przyjemność pisać całkiem niedawno. Notowania Chłodnej 15 (3 czapki i 15 punktów) pokazały, że kilka miesięcy pracy tego Szefa dało nadzwyczajne efekty.

Ostatecznie jednak Młodym Talentem 2018 Gault & Millau Polska został Michał Gniadek, a ja obiecałem sobie, że bardzo prędko ponownie odwiedzę Plato, o którym pisałem zaraz po otwarciu.

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018

Nagrodzeni Szefowie od lewej: Wojciech Harapkiewicz, Iwona Niemczewska, Michał Gniadek, Witek Iwański, Paweł Stawicki.

o

o

o

o

Wielka Gala – wielka podróż przez epoki i piętra.

o

o

Uroczysta gala odbyła się w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Było i pięknie (bo gmach to nadzwyczajny) i ciekawie – galę uświetnił koncert Orkiestry Leopoldinum.

Po gali zamiast tradycyjnej formuły kolacji, kilkuset osobową grupę Szefów i zaproszonych gości podzielono na 6 podgrup, które przeprowadzono przez sześć różnych sal, w których wyśmienici szefowie kuchni dokonali rekonstrukcji kulinarnej sześciu epok, od średniowiecza po współczesność, przygotowując dla gości inspirowane daną epoką dania, serwowane przy specjalnie dobranym pokazie, muzyce i aranżacjach.

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018

o

o

Każda z nich była nieco inna i skupiona wokół innych produktów i patronujących Wydarzeniu sponsorów. Z przepięknej i ciekawej podróży najbardziej zapamiętałem salę średniowiecza, w której dania przygotowywał i prezentował Bogdan Gałązka, szef kuchni restauracji Gothic Cafe w Malborku. Dowcip, ogromna wiedza i inteligencja Szefa sprawiły, że kilkadziesiąt minut spędzonych wśród rycerzy Zakonu Krzyżackiego i delektowanie się podanym daniem przy dźwiękach chorałów gregoriańskich pozostanie na długo w mojej pamięci. (mecenasi: Grimbergen i Marine Harvest)

Ciekawie i intrygująco było również w sali dwudziestolecia międzywojennego, gdzie dania przygotowywała Justyna Słupska-Kartaczowska, szefowa kuchni restauracji Jadka we Wrocławiu. Produkty mecenasów sali: Veuve Clicquot i Antonius Caviar jak żadne inne pasowały to klimatu epoki. Danie przygotowane przez Panią Justyne (Kobietę Szefa 2017) uwodziły lekkością i subtelnością.

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018

W sali dedykowanej barokowi (mecenasi Makro, Gastro Magic Service) królował Maciej Nowicki, szef kuchni Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, który podał ciekawy „torcik” z kapusty, dyni, miodu i tataraku. Sale klasycyzmu była salą deserów, które na bazie produktów mecenasa Barry Callebaut przygotował Marcin Popielarz, szef kuchni restauracji Biały Królik w Gdyni. Do fantastycznych wariacji czekoladowych (velvet/zielone jabłko/świerk, power 41/jałowiec/hibiscus/jagoda kamczacka, brasil/pasternak/pieprz syczuański / pistacja) serwowany był Twin Oaks Zinfandel od Robert Mondavi Winery Kaliforna fundowany przez Partner Center. Z kolei do epoki romantyzmu zabrał nas Marcin Filipkiewicz, szef kuchni w hotelu Copernicus w Krakowie, który za sprawą mecenasów Nespresso i San Pellegrino zaserwował foie gras/kawę nespresso/suske sechlońską/wino . Na koniec Szef Roku Witek Iwański razem z mecenasem Gaggenau wprowadził nas we współczesność serwując wołowinę/ aronię/nitro bezy przy muzyce Electro Fusion i iście kosmicznych światłach.

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018 – najlepsza, choć inna gala

o

o

Tegoroczna gala była jak widać przedsięwzięciem znacznie bardziej skomplikowanym niż wszystkie trzy poprzednie. Była też przedsięwzięciem niezwykłej urody i klasy. Z marketingowego punktu widzenia jak żadna inna dawała możliwość realizacji wszystkich celów marketingowych organizatorów i sponsorów. Jedynie żal, że dawała znacznie mnie możliwości networkingu i … zwykłych rozmów z przyjaciółmi, dla których wielu z Szefów i gości przyjeżdżało na galę (na równi oczywiście z potrzebą celebrowania tego swoistego święta polskiej gastronomii). I mimo wszystko zabrakło też tej przewrotności, która kryła się w usadzeniu podczas poprzednich gali kilkuset szefów przy stołach jako gości. Ale cóż nie można mieć wszystkiego naraz.

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018

o

o

Podczas gali miała też premierę IV edycja przewodnika. W wydaniu na 2018 rok znalazły się rekomendacje 580 restauracji, 160 produktów regionalnych i 60 miejsc, gdzie można je kupić. Ale o tym w następnym poście – póki co czytam, studiuję porównuję wyniki i formułuję wnioski.

Szefowie! I Ci utytułowani i Ci nominowani, wreszcie inni, o których jeśli jeszcze nie było głośno to wkrótce pewnie będzie! Serdeczne gratulacje i wielkie dzięki za Waszą pracę!

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni 2018

o

o

o

o

o

Pełna lista nominowanych

o

o

SZEF ROKU

  • Szef ROKU 2018 – WITOLD IWAŃSKI, restauracja Aruana, Serock, nominacja ogólnopolska
  • Robert Trzópek – Bez gwiazdek, Warszawa, Szef Roku 2018 Regionu Polska Centralna
  • Karol Sankowski – Marina/Przystań, Wrocław, Szef Roku 2018 Regionu Polska Zachodnia
  • Dominik Duraj – Villa Gardena, Chorzów, Szef Roku 2018 Regionu Polska Południowa
  • Marcin Popielarz – Biały Królik, Gdynia, Szef Roku 2018, Regionu Polska Północna

 

SZEF JUTRA

  • Szef JUTRA 2018 – PAWEŁ STAWICKI, restauracja Mercato, Gdańsk, Szef Jutra 2018 Regionu Polska Północna
  • Szymon Stach – Quale Restaurant, Łódź, Szef Jutra  2018 Regionu Polska Centralna
  • Adam Adamczak – Oskoma, Poznań, Szef Jutra 2018 Regionu Polska Zachodnia
  • Daniel Myśliwiec – Karakter/Zazie Bistro, Kraków, Szef Jutra 2018 Regionu Polska Południowa
  • Marek Flisiński – Water&Wine, Nałęczów, nominacja ogólnopolska

 

KOBIETA SZEF:

  • KOBIETA Szef 2018 – IWONA NIEMCZEWSKA, Restauracja Z Drugiej Strony Lustra, Szczecin
  • Monika Szewczuk – Dobra Karma, Wrocław, Kobieta Szef 2018 Regionu Polska Zachodnia
  • Olga Lompa – Gospoda Galiny, Bartoszyce, Kobieta Szef 2018 Regionu Polska Północna
  • Patrycja Stefanów-Kot – Koncertowa, Krynica Zdrój, Kobieta Szef 2018 Regionu Polska Południowa

 

MŁODY TALENT:

  • MŁODY TELENT 2018 – MICHAŁ GNIADEK, restauracja Plato, Warszawa, Młody talent 2018 Regionu Polska Centralna
  • Michał Cienki – Amarylis, Kraków, Młody Talent 2018 Regionu Polska Południowa
  • Tomasz Grota – Tu’gether, Sopot, Młody Talent 2018 Regionu Polska Północna
  • Dawid Szkudlarek – Folwark Folińscy, Wysoka, Młody Talent 2018 Regionu Polska Zachodnia
  • Arkadiusz Wilamowski – Chłodna 15 by Wilamowski, Warszawa, nominacja ogólnopolska

 

SZEF KUCHNI TRADYCYJNEJ:

  • Szef KUCHNI TRADYCYJNEJ 2018 – WOJCIECH HARAPKIEWICZ, Restauracja Babinicz, Szczawno-Zdrój, nominacja ogólnopolska
  • Wojciech Kilian – Signature, Warszawa, Szef Kuchni Tradycyjnej 2018 Regionu Polska Centralna
  • Miłosz Kowalski – L’atmosphere, Kraków, Szef Kuchni Tradycyjnej 2018 Regionu Polska Południowa
  • Mariusz Kucharczak – wcześniej Natura, Jastrzębia Góra, od X. 2017 Zamek Kliczków, , Szef Kuchni Tradycyjnej 2018 Regionu Polska Północna
  • Tomasz Tomiuk – Afrodyta Spa & Wellness Resort, Ośno Lubuskie, , Szef Kuchni Tradycyjnej 2018 Regionu Polska Zachodnia
Testy, rankingi, wydarzenia FoodSnob

Gala Gault & Millau 2018 i premiera Żółtego Przewodnika już wkrótce!

Gala Gault & Millau 2018 i premiera Żółtego Przewodnika  już wkrótce!

Gault & Millau 2018

Jak ten czas leci! Jeszcze nie zgasły w pamięci obrazy z pięknej zeszłorocznej gali w Łodzi, jeszcze żywe są wspomnienia z czterech spotkań w ramach Gault & Millau Tour 2017 (oczywiście pod patronatem  prasowym FoodSnob.pl) a już w najbliższy poniedziałek (27 listopada) kolejna, czwarta, premierowa gala najnowszej edycji Żółtego Przewodnika Gault&Millau oraz… wręczenie nagród najlepszym Szefom Kuchni w Polsce.

o

o

Gault & Millau 2018

Gault & Millau 2017 Gala w łódzkim EC1

Gault & Millau 2018

o

Impreza zapowiada się nadzwyczajnie i ma mieć (psst! patrz niżej!) jeszcze inną, jeszcze ciekawszą formę niż zeszłoroczna. Przepiękne wnętrza, wrocławskiego Narodowego Forum Muzyki będą gościły około 600 gości, w tym 400 szefów kuchni, których restauracje znajdą się w Żółtym Przewodniku na 2018 rok. Co najważniejsze podczas Gali poznamy też piątkę najlepszych szefów kuchni w Polsce. Nagrody, już po raz czwarty, zostaną przyznane w 5 kategoriach: Szef Kuchni Tradycyjnej, Kobieta Szef, Młody Talent, Szef Jutra i Szef Roku.

Ten element premierowej gali budzi oczywiście największe emocje. Znamy już większą część nominowanych – są to Szefowie, którzy podczas spotkań regionalnych uzyskali konkursowe tytuły dla swojego regionu i automatyczną nominację do konkurencji ogólnopolskiej. (patrz lista na dole posta oraz relacje z Gault & Millau 2017 Tour w Warszawie i Gault & Millau 2017 Tour w  Poznaniu)

Z uwagi na nie przyznanie  tytułu Kobiety Szefa Roku w regionie Centralnym (Warszawa, Łódź, Lublin) jest ich w tym roku tylko 19. Dodatkowo redakcja przewodnika do grupy nominowanych dołącza osoby spoza regionalnych eliminacji tworząc 25-cio osobową pulę nominacji do tytułów ogólnopolskich.

o

o

Gault & Millau 2018 – napięcie rośnie!

o

o

Kto ma większe szanse na nagrody w skali całego kraju? Nominowani zwycięzcy z regionów czy Ci dodani w ramach nominacji ogólnopolskich? FoodSnob to sprawdził i doszedł do ciekawych wniosków.

Do grupy 20 nominowanych w zeszłym roku Szanowna Redakcja Żółtego Przewodnika dodała pięciu szefów. Wśród nich był zwycięzca w najważniejszej kategorii: Szef Roku Andrea Camstra, który do tej nagrody był już nominowany (również w ramach nominacji ogólnopolskich) w 2015. Wtedy Szefem Roku został Paweł Oszczyk, nota bene również nie uhonorowany wcześniej tytułem regionalnym ale włączony do nominacji ogólnopolskich przez Redakcję.

Czy tak będzie i w tym roku? Być może.  Być może tak należy odczytać zapowiedź Redaktor Naczelnej Żółtego Przewodnika Justyny Adamczyk, która w notce prasowej napisała:

„… obiecuję, że w tym roku nagrodzimy równie zasłużonych dla polskiej gastronomii szefów, bo to oni wyznaczają trendy, są inspiracją dla młodych i promują naszą kuchnię zagranicą”

No cóż juz wkrótce dowiemy się co oznaczały te tajemnicze słowa!

Jedno jest pewne, statystycznie większą szansę na tytuł Szefa Roku ma kandydat z nominacji ogólnopolskich. A w przypadku pozostałych tytułów? W zeszłym roku otrzymali je wyłącznie kandydaci, cieszący się tytułami zdobytymi w regionach podczas Gault& Millau Tuour 2016.

W 2015 było nieco inaczej. Wśród 25 nominowanych aż 9 było z „centralnego nadania”.  Mimo to tytuły Kobiety Szefa, Młodego Talentu, Szefa Jutra i Szefa Kuchni Tradycyjnej dostały osoby wyróżnione regionalnie.  Choć Szef Kuchni Tradycyjnej czyli Michał Kuter z restauracji A Nóż Widelec z Poznania, był w swoim regionie zdobywcą tytułu Szefa Roku. Ale takich roszad w nominacjach jest więcej. Dla wnikliwych polecam zestawienia na dole posta.

Gault & Millau 2017

Jak będzie w 2017 zobaczymy w poniedziałek i to zaraz na początku gali. Jak już wspomniałem w tym roku Gala będzie miała inną niż dotychczas formułę – po wręczeniu nagród najlepszym szefom kuchni, goście zostaną zaproszeni w gastronomiczną podróż po sześciu epokach historii polskiej kultury. Mecenasami każdej z epok będą Partnerzy tegorocznej gali: Siemens Gaggenau, Jaguar, Nespresso, Antonius Caviar, Moet Hennessy, Makro, Barry Callebaut, Gastro Magic, Grimbergen, Marine Harvest, San Pellegrino oraz Partner Center.

27 listopada będzie też datą oficjalnej premiery Żółtego Przewodnika Gault&Millau Polska 2018. W tym roku do przewodnika trafi aż 580 restauracji (czyli połowa spośród odwiedzonych przez inspektorów Gault & Millau). Dla przypomnienia – w pierwszej edycji było ich „tylko” 460. Jak zawsze jeśli tylko pogalowy ból głowy pozwoli rzetelnie je przeanalizuje i prezentując przewodnik na blogu.

A póki co! Trzymam mocno kciuki za wszystkich Szefów Kuchni i nie mogę doczekać się poniedziałkowej Gali Gault & Millau 2018

o

o

NOMINACJE I NAGRODZENI 2015

o

o

Szef Kuchni Tradycyjnej: Michał Kuter – Restauracja A Nóż Widelec, Poznań (nominowany jako zwycięzca regionalny ale jako Szef Roku Polski Zachodniej)

o

Przemysław Bilski – Restauracja Pod Nosem, Kraków (nominowany jako Szef kuchni tradycyjnej Regionu Polska Południowa)
Bogdan Gałązka – Gothic Cafe & Restaurant – Zamek w Malborku, Malbork (nominowany jako Szef kuchni Tradycyjnej Regionu Polska Północna)
Wojciech KilianRestauracja Signature, Warszawa (nominacja ogólnopolska)
Andrzej Klimek – Restauracja Pałac Tłokinia, Tłokinia Kościelna (nominowany jako Szef Kuchni Tradycyjnej Regionu Polska Zachodnia)

o

o

Kobieta Szef. Justyna Słupska Kartaczowska – Restauracja Aquario, Wrocław (Kobieta Szef Kuchni Regionu Polska Zachodnia)

o

Katarzyna Daniłowicz – Restauracja Olszewskiego 128, Wrocław (nominacja ogólnopolska)
Monika Turasiewicz – Restauracja Farina, Kraków (nominacja ogólnopolska)
Luiza Trisno – Restauracja Ramen Girl of Yellow Dog, Kraków (Kobieta Szef Kuchni Regionu Polska Południowa)
Patrycja Wąsiakowska – Karczma Stara Kuźnia, Miłki (Kobieta Szef Kuchni Regionu Polska Północna)

o

o

Młody Talent. Adrian Klonowski – Restauracja Metamorfoza, Gdańsk (Młody Talent Regionu Polska Północna)

o

Daniel Myśliwiec – Restauracja Zazie Bistro, Kraków (Młody Talent Regionu Polska Południowa)
Tomasz Połom – Restauracja Uroczysko Siedmiu Stawów, Niemcza (nominowany jako zwyciezca regionalny ale jako Szef Jutra w regionie Polska Zachodnia)
Marcin Popielarz – Restauracja Biały Królik Pałac Quadrille, Gdynia (nominacja ogólnopolska)
Mateusz Wichrowski – Restauracja Brasserie Warszawska, Warszawa (nominacja ogólnopolska)

o

o

Szef Jutra. Michał Bryś Restauracja L’Enfant Terrible, Warszawa (Szef Jutra w regionie Polska Centralna)

o

Przemek Błaszczyk – Mañana Bistro & Wine Bar, Chorzów (Szef Jutra Regionu Polska Południowa)
Paweł Dołżonek – Restauracja 1906 Gourmet Restaurant Pałac Ciekocinko, Choczewo (Szef Jutra regionu Polska Północna)
Rafał Hreczaniuk – Restauracja Tamka 43, Warszawa (nominacja ogólnopolska)
Ernest Jagodziński – Restauracja Cucina, Poznań (nominacja ogólnopolska)

o

o

Szef Roku. Paweł Oszczyk – Restauracja La Rotisserie, Warszawa (nominacja ogólnopolska)

o

Andrea CamastraRestauracja Senses, Warszawa (nominacja ogólnopolska)
Darek Barański – Restauracja Concept 13, Warszawa (Szef Roku Regionu Polska Centralna)
Marcin FilipkiewiczRestauracja Copernicus, Kraków (Szef Roku Regioniu Polska Południowa)
Adam WoźniakRestauracja Mercato, Gdańsk (Szef Roku Regionu Polska Północna)

o

o

Szefowie – zdobywcy tytułów regionalnych nie włączeni do nominacji o tytuły ogólnopolskie:

o

Młody Talent Regionu Polska Centralna – Piotr Ślusarz  z restauracji R2O
Kobiety Szefa Regionu Polska Centralna –  Małgorzata Marchewka z Winkolekcji
Szef Kuchni Tradycyjnej Regionu Polska Centralna –  Kamil Mateńka z restauracji Pod Gigantami
Młody Talent Regionu Polska Zachodnia – Adam Adamczak (Concordia Taste Poznań)

o

o

o

NOMINACJE I NAGRODZENI 2016

o

o

Szef kuchni tradycyjnej: Andrzej PolanMała Polana Smaków, (Szef kuchni Tradycyjnej Regionu Polska Centralna)

o

Maciej Barton – Pałac w Orli, (Szef kuchni Tradycyjnej Regionu Polska Zachodnia)
Janusz Fic – Dwór Sieraków, (Szef kuchni Tradycyjnej Regionu Polska Południowa)
Grzegorz Labuda – Szafarnia 10, Gdańsk, (Szef kuchni Tradycyjnej Regionu Polska Północna)
Rafał Kowalczyk – Stary Dom, Warszawa (nominacja ogólnopolska)

o

o

Kobieta szef: Katarzyna Daniłowicz, Olszewskiego 128, Wrocław (Kobieta Szef Regionu Polska Zachodnia)

o

Urszula Czyżak – Lawendowe Termy, Uniejów, (Kobieta Szef Regionu Polska Centralna)
Iwona Niemczewska – Z Drugiej Strony Lustra, Szczecin, (Kobieta Szef Regionu Polska Północna)
Katarzyna Rogowska – Cadenza, Katowice, (Kobieta Szef Regionu Polska Południowa)
Ewa Malika Szyc-Juchnowicz – Malika, Gdynia (nominacja ogólnopolska)

o

o

Młody talent: Łukasz Budzik, Mennicza Fusion, Wrocław (Młody Talent Regionu Polska Zachodnia)

o

Krzysztof Bielawski – Szeroka 9, Toruń, (Młody Talent Regionu Polska Północna)
Łukasz Cichy – Biała Róża, Kraków, (nominowany regionalnie ale jako Szef Jutra Regionu Polska Południowa)
Paweł Kras – Bottiglieria 1881, Kraków, (Młody Talent Regionu Polska Południowa)
Marcin Przybysz – Belvedere, Warszawa (Młody Talent Regionu Polska Centralna)

0

0

Szef jutra: Ernest Jagodziński, Cucina 88, Poznań (Szef Jutra Regionu Polska Zachodnia)

o

Mirosław Jabłoński – Delight, Łódź (nominacja ogólnopolska)
Sebastian Krauzowicz – Sfera by Krauzowicz, Toruń, (nominowany z puli regionalnej ale jako Szef Roku regionu Polska Północna)
Maciej Rosiński – Affogato Restaurant, Łódź, (nominacja ogólnopolska)
Mariusz Siwak – Park Hotel, Szczecin (Szef Jutra Regionu Polska Północna)

o

o

Szef roku: Andrea Camastra – Senses, Warszawa (nominacja ogólnopolska)

o

Martin Gimenez Castro – Salto, (nominowany z puli regionalnej ale jako Szef Jutra Regionu Polska Centralna)
Warszawa, Witek IwańskiAruana, (Szef Roku regionu Polska Centralna)
Serock, Artur Skotarczyk – Muga, Poznań, (Szef Roku Regionu Polska Zachodnia)
Krzysztof Żurek – Trzy Rybki, Kraków (Szef Roku Regionu Polska Południowa)

o

o

o

o

NOMINACJE 2017 – zwycięzcy Regionalni

o

o

o

Szef Kuchni Tradycyjnej

o

Wojciech Kilian, Restauracja Signature (Warszawa)
Tomasz Tomiuk, Afrodyta Spa & Wellness Resort (Ośno Lubuskie)
Mariusz Kucharczak, restauracja Natura w Rosevia Resort (Jastrzębia Góra)
Miłosz Kowalski, restauracja L’atmosphere (Kraków)

o

o

Kobieta Szef

o

Monika Szewczuk, Restauracja Dobra Karma (Wrocław)
Olga Lompa, Gospoda Galiny (Bartoszyce, Mazury)
Patrycja Stefanów-Kot, Restauracja Koncertowa, (Krynica)

o

o

Młody Talent

o

Michał Gniadek, Restauracja Plato (Warszawa)
Dawid Szkudlarek, Folwark Folińscy (Wysoka, woj. Lubuskie)
Tomasz Grota, restauracja Tu’gether (Sopot)
Michał Cienki, restauracji Amarylis (Kraków)

o

o

Szef Jutra

o

Szymon Stach, Quale Restaurant (Łódź)
Adam Adamczak, Restauracja Oskoma (Poznań)
Paweł Stawicki, restauracja Mercato (Gdańsk)
Daniel Myśliwiec, restauracje Karakter i Zazie Bistro

o

o

Szef Roku

o

Robert Trzópek, Restauracja Bez Gwiazdek (Warszawa)
Karol Sankowski, Restauracja Marina (Wrocław)
Marcin Popielarz, restauracja Biały Królik (Gdynia)
Dominik Duraj, Restauracja Villa Gardea (Chorzów)

Gault & Millau 2018

Testy, rankingi, wydarzenia FoodSnob , ,

8 top śniadań FoodSnoba!

8 top śniadań FoodSnoba!

8 top śniadań

Nie cierpię rankingów i tych wszystkich „top-ileś-tam” publikowanych przez większość blogerów kulinarnych, restauracyjnych czy podróżniczych…. Uważam, że są pobieżne, płytkie a często pisane z … palca lub jak kto woli z … „Internetów”.

Ale życie jest życiem! Znajomi nękają! Znajomi pytają! Więc chcąc, nie chcąc postanowiłem odpowiedzieć zbiorczo i napisać, gdzie FoodSnob jada śniadania w Warszawie i … co na nie jada.  I właśnie stąd wziął się niniejszy „top 8”.

A dlaczego 8 a nie klasycznie 10? Dlatego, że w zasadzie nie licząc domu, nie jadam śniadań w innych miejscach niż te wymienione. Jest ich nie mniej, nie więcej tylko osiem, a ja jak zwykle nie zamierzam kreować rzeczywistości na potrzeby bloga i dopisywać dwa, w których nie bywam, tylko po to zamknąć się w magicznej i „medialnej” dziesiątce. Więc musi wystarczyć osiem! Ok? dzięki!

O

O

8 top śniadań nie tylko na zimę.

O

O

Gdy pisze te słowa za oknem mamy pierwszy tej jesieni śnieg. Jesień, zima i wczesna wiosna to pory roku wymagające poważnych „wsadów” kalorii z samego rana. Ale to nie dlatego nie znajdziecie tu peanów na temat smoothie bawl w modnym Juice Press People albo buraczanego koktajlu w skądinąd fantastycznej Big Book Cafe! Rzecz nie w porze roku ale w FoodSnobowych upodobaniach, które mocno męskie i węglowodanowe są!

Tak, tak proszę Państwa! FoodSnob dziubiący w fine-diningowych talerzach w porze lunchu i kolacji, RANO MUSI I POTRAFI ZJEŚĆ SPORO, więc chadza do miejsc, gdzie tak właśnie dają jeść. Oczywiście tylko do pysznych miejsc. Oto ich lista wraz z ulubionymi śniadaniowymi daniami.

o

o

KREM – czyli śniadanie marzeń

o

o

Do Kremu na Śniadeckich biegam rankiem z jednego powodu. Powód nazywa się „Croque Monsieur” i kosztuje 22 zł. Ta cudowna grillowana kanapka kryje w sobie wszystko to co potrzebne jest FoodSnobowi do porannego rozruchu. Naprawdę niezłe pieczywo z Piekarni Aromat zgrillowane na ciemno brązowy kolor zachwyca miękkością i smakiem płynnego wnętrza. Obie połówki posmarowane przed zapieczeniem beszamelem, kryją w sobie gotowaną szynkę i wióry sera emmental. Tajemnicą sukcesu doskonałego Croque Monsieur jest użycie odpowiedniej ilości beszamelu z wierzchu i na krawędziach tak, żeby te ostatnie również rozpływały się w ustach. Tu ta sztuka opanowana jest po mistrzowsku. Podana obok prosta sałatka z roszponki i sałaty z winegretem czyni tę kaloryczną bombę odrobinę zdrowszą. Mniejsza jednak o zdrowie gdy mamy przed sobą takie dobrodziejstwa!

Oprócz ”Croque Monsieur” możemy zażądać tego samego „gentelmana” ale w wydaniu „bleu” (z pieczarkami, niebieskim serem Bleu de Causses i orzechami włoskimi za 22 zł) a także damę czyli „Crocque Madame” (24 zł) z jajkiem sadzonym na wierzchu oraz mało francuskiego z nazwy „Kozimierza” (27 zł) czyli kanapkę z szynką gotowaną, serem kozim, emmentalem i tymiankiem. Śniadaniowych dań jest więcej ale o całej reszcie nie wspomnę, bo te powyżej wymiatają.

o

o

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba – KREM – Crocque Mounsieur na dole, po lewej pyszny „Sandwich au Rosebeef” podawany z domowym majonezem, korniszonami i ziemniakami

o

o

 

Krem, Śródmieście, ul. Śniadeckich 18, przez cały tydzień od 9:00 (poniedziałek – zamknięte)
Espresso dopio – 8 zł
Cappucino – 10 zł
Latte – 12 zł
Sok pomarańczowy – 12 zł
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby (danie+sok+latte) =22 zł + 12 zł +12 zł = 46 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

O

LAWENDOWY DOM – nowa mokotowska mekka śniadaniowa

O

O

Podczas gdy Krem działa od lutego br. Lawendowy Dom Grażyny Winkowskiej otworzył się na początku wakacji. Miejsce to miłe, bardzo mokotowskie z ducha i polsko-francuskie z kuchni. Nic dziwnego, że mamy w karcie „Francuskie śniadanie” (25 zł) złożone z bagietki, domowych konfitur, masła orzechowego i croissanta i „Pain Perdu” (22 zł) czyli słodkie francuskie tosty z maczanego w jajku i mleku chleba usmażonego na maśle. Och jak cudownie i niezdrowo!

Ale ja zdecydowanie wolę fantastyczne „Jaja po florentyńsku” (25 zł) czyli stanowiące prawdziwą bombę cholesterolową, jajka w koszulce (oeuf poche) złożone wraz ze sporą porcją sosu holenderskiego, płatkami parmezanu i ziarenkami amarantusa na pajdzie zapieczonego chleba na zakwasie. Jakby komuś byłoby mało może zażądać w charakterze dodatku bekon za 3 zł. A voila!

o

o

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba LAWENDOWY DOM – :Jajka po florentyńsku” aka „po florencku”

o

o

o

o

Lawendowy Dom Grażyny Winkowskiej, Mokotów, ul. Różana 30, od 09:00, poniedziałek zamknięte
Espresso dopio – 8 zł
Cappucino – 10 zł
Latte – 10 zł
Sok pomarańczowy – 15 zł
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby = 25 zł + 15 zł +10 zł = 50 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

o

o

BYĆ MOŻE – nie tylko w poniedziałki

o

o

Dwa pierwsze miejsca są niestety zamknięte w poniedziałki. Dla poprawy humoru jeśli tylko mogę pędzę do jednej z dwóch innych mokotowskich miejscówek. Pierwszą z nich jest położone przy placu Unii Lubelskiej Być Może. Tutejsza karta śniadaniowa jest niezwykle bogata. Wśród 12-tu pozycji znajdziemy i zwykłą jajecznicę (15 zł + dodatki szczypiorek 3 zł, cebula 3 zł) i jajka na miękko (2 sztuki za 15 złotych) czy wreszcie „Omlet z kozim serem, łososiem lub czysty” (17 zł) oraz „Szakszukę z pomidorami zapiekanymi z jajkiem, kolendrą i papryką” (19 zł) I tu również frankoluby znajdą „Tosty francuskie” (19 zł) z cynamonem, pomarańczami i owocami sezonowymi a miłośnicy jaj „inaczej” jaja poche, które choć serwowane ze szpinakiem i sosem holenderskim tu nie są nazywane „jajami po florencku”

Ale żadne z tych dań nie kusi FoodSnoba, który przychodzi tu dla prostej „Kanapki z rostbefem, musztardą dijon, ogókiem konserwowym”. (16 zł) Przygotowywana na wypiekanym na miejscu pieczywie ożywczo atakuje moje kubki smakowe ostrością musztardy, rukoli i marynowanego zielonego pieprzu! Po czymś takim mogę działać nawet w poniedziałek!

o

o

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba BYĆ MOŻE – Kanapka: rostbef, musztarda dijon, ogórek konserwowy

o

o

 

Być Może, Śródmieście, ul. Bagatela 14 (pl. Unii Lubelskiej), od 7:00 (śniadania serwowane są do 12:00, w weekendy do 13:00)
Espresso dopio – 9 zł
Cappucino – 10 zł
Latte – 10 zł
Sok pomarańczowy – 12 zł
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby – 16 zł + 12 zł + 10 zł = 38 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

o

o

BUŁKĘ PRZEZ BIBUŁKĘ a najlepiej bajgla.

o

o

Tu wpadam z kolei na bajgle! A dokładnie na tego najtańszego i najlepszego – bajgla „Bajecznego” z domową pastą jajeczną, ogórkiem i sałatą (10 zł) Tak wiem! Bajgle tu już nie takie jak kiedyś! miejsce było modne trzy lata temu i ciasno, głowa przy głowie! Ale ja lubię i chodzę. Tu i tylko tu choć istnieją też dwie inne lokalizacje (Śródmieście i Konstancin).

Oczywiście Bułka to nie tylko bajgle ale i dwa fajne omlety: „Pani Omlet” (13 zł) czyli omlet z 3 jaj ze świeżą bazylią, szpinakiem, szczypiorkiem i pomidorkami cherry z odrobiną zielonej sałaty oraz Pan Omlet (również 13 zł), w którym dodatkami do jaj są włoska szynka dojrzewająca, cheddar i podobna jak u „Pani” sałatka.

o

o

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba BUŁKĘ PRZEZ BIBUŁKĘ – Bajgel bajeczny z domową pastą jajeczną, sałatą i ogórkiem.

o

o

 

Bułkę przez Bibułkę, Mokotów, Puławska 24, od 07:30, w weekendy od 9:00
Espresso dopio – 7 zł
Cappucino – 9 zł
Latte – 11 zł
Sok pomarańczowy – 6 zł 9ale nie wyciskany)
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby –10 zł + 6 zł +11 zł = 27 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

o

o

Weekendowe Szaleństwo… czyli THE COOL CAT

o

o

Weekend to więcej czasu i więcej możliwości penetrowania śniadaniowni poza Mokotowem i Śródmieściem południowym. Nic dziwnego, że na osiem, połowa „topowych” śniadaniowni FoodSnoba jest z Powiśla i dalszego Śródmieścia. Na początek śniadanie z innej bajki. Śniadanie, które można jeść od rana do wieczora. Śniadanie w formie jednego z zestawów oferowanych w  opisywanym już wcześniej The Cool Cat.

Już od dłuższego czasu w weekendy w The Cool Cat królują niezwykłe zestawy śniadaniowe. Wszystkie kosztują tyle samo tzn 30 zł. Za te pieniądze dostajecie wielką obfitość jadła najwyższych lotów i de facto jedno z najbardziej oryginalnych śniadań w Warszawie. Jest tu i zestaw klasyczny, z jajecznica i kiełbaskami, jest zestaw śródziemnomorski ale dla mnie liczy się tylko jeden: zestaw azjatycki.

Ta delicja składa się aż z 10 różnych, wspaniałych minidanek. Wpływy różnych azjatyckich kuchni mieszają się tu swobodnie, choć całość w formie i poszczególnych składowych najbardziej nawiązuje do Korei i Wietnamu. Mamy tu z jednej strony smażony ryż z jajkiem i kimchi i klasyczny banchan w formie marynowanego korzenia lotosu ale mało klasycznie bo … z wiśnią i sezamem. Jest koreańskie pate i cudownie miękki, pieczony boczek w sosie hoisin, szczodrze obsypany fistaszkami. Co ja Wam będę mówił! Tego trzeba spróbować!

o

o

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba THE COOL CAT – Weekendowy zestaw śniadaniowy – azjatycki.

o

o

o

o

Cool Cat, Powiśle, ul. Solec 38, od 8:30, w weekendy od 9:00
Espresso dopio – 8 zł
Cappucino – 9 zł
Latte – 11 zł
Sok pomarańczowy – 10 zł
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby = 30 zł + 10 zł +11 zł = 51 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

 

 

CHARLOTTE – tak, tak, wiem, że …!

 

 

Charlotte i jej hipsterskie konotacje ze Zbawixa powodują, że nie wszystkim i nie zawsze wypada się przyznawać, że tam jadają. Innym za to bardzo. Nie jestem hipsterem i nie pretenduje, ale lubię Charlotte za kilka „śniadaniowych” przyjemności. Bywam głównie na placu Grzybowskim w Charlotte- Menora bo i o miejsce łatwiej i ogródek latem fajniejszy. Bywam tam bo to jedno z trzech miejsc (dwa następne dalej) gdzie kupowanie pieczywa należy do weekendowego rytuału.

Chleb jest tu naprawdę niezły nic więc dziwnego, że najczęściej decyduję się na którą z tartines – kanapek na ciepło lub zimno. Z tych ostatnich najbardziej cenię … „Dijon” (10 zł) z szynką, serem gruyere i rzeczoną musztardą. I na ciepło i na zimno ciepło opycham się „Chevre chaud” (11 zł) z dojrzewającycm serem kozim, tymiankiem i miodem. A niezależnie od tego, na nasz charlottowy, śniadaniowy stół trafia zawsze „Śniadanie Charlotte” (16 zł) złożony z koszyka pieczywa, domowej konfitury lub czekolady i latte”. Bowiem Madame FoodSnob ma swoje, indywidualne uzależnienia.

o

o

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba CHARLOTTE MENORA –  Śniadanie Charlotte z dodatkowyą kanapką na zimno Chevre z dojrzewającym serem kozim, miodem, tymiankiem i roszponką

o

o

o

o

Charlotte – Menora, Śródmieście, plac Grzybowski, od 7:00, w weekendy od 9:00
Espresso dopio – 7 zł
Cappucino – 8 zł
Latte – 9 zł
Sok pomarańczowy – 9 zł
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby – 16 zł + 9 zł + 9 zł = 34 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

o

o

SAM czyli krok na Powiśle lub Żoliborz po coś ostrego.

O

o

Mieszkając przez trzy lata na Powiślu, 200 metrów od SAM-u nie mogłem nie uzależnić się od tutejszego, genialnego, najlepszego w tym mieście „Omletu z chorizo, fetą i szpinakiem” (21 zł) To arcydzieło podawane jest na patelni czasem w formie omletu złożonego na pół, czasem otwartego, zawsze jednak pełnego magicznej, eklektycznej mieszanki smaków greckiej fety, hiszpańskiego chorizo i … polskiego szpinaku. Żaden inny omlet nie jest w stanie pokonać go od … bagatela 5-ciu lat. Czasem ale bardzo rzadko wygrywają z nim tutejsze „Jaja po marokańsku z dukkah, humusem i awokado” (19 zł) podawane na grzance z wiejskiego chleba, czasem „Bajgel Bekon Supreme (18 zł) z jajkiem sadzonym na bekonie, pomidorem, rukolą czerwoną cebulą i serkiem śniadaniowym”. Ale tego typu zwycięstwa są czasowe i zawsze gdy ulegam pokusie pełen skruchy wracam na łono króla omletów!

I jeszcze jedno. Gdy tu jestem, zawsze, ale to zawsze kupuję chleb! Bo naprawdę warto!

O

O

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba SAM LIPOWA – omlet z chorizo, fetą i szpinakiem

O

O

o

o

SAM Powiśle, Powiśle, ul Lipowa 7 a, od 8:00, w weekendy od 9:00
Espresso dopio – 10 zł
Cappucino – 11zł
Latte – 14 zł
Sok pomarańczowy – 10 zł
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby – 21 zł + 10 zł + 14 zł = 45 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

o

o

ROZBRAT 20, czyli śniadanie w wersji bistronomicznej

O

O

O ile w SAM-ie kupuję chleb gdy tylko tam jestem to do Rozbrat 20 często jeżdżę specjalnie by go kupować. Jeśli pora jest śniadaniowa, zawsze kończy się to posiłkiem przy stoliku, a jeśli na sali jest jedna z najlepszych menedżerek restauracji w tym kraju czyli przemiła Pani Ewelina to śniadanie zamienia się w długą posiadówę. O Rozbrat 20 pisałem już dwa razy. Pisząc o śniadaniach zachwycałem się kiedyś „Boudin noir z kaczym jajem” czyli robioną na miejscu, francuską kaszanką bez kaszy za to ze sporymi kawałkami słoninki, która podawana była na ciepło ze smakowitym sadzonym kaczym jajkiem. Kaszanki już dawno nie widziałem, za to kilka razy spotkałem się tu z inną wybitna specjalnością.

Tutejszy Reuben Sandwich (29 zł), bo o nim mowa, jest jakby żywcem wzięty z Nowego Jorku. Grubas składa się z płatów domowego pastrami spoczywających na kiszonej kapuście pomiędzy dwiema przypieczonymi, grubymi kromkami żytniego chleba z wiórkami szwajcarskiego sera i pysznym sosem. Niewiele ustępuje mu „Jajko w koszulce na grzance z awokado” (19 zł) a i „Shakshouka czyli jajko duszone w pomidorach z bakłażanem i chili” (27 zł), serwowane w zgrabnych brytfanienkach ma swoich miłośników. A do tego oczywiście koszyk domowego chleba z masłem za 7 złotych. Jedyne co lepsze od śniadania tutaj, to… bistronomiczny lunch lub kolacja tutejszego Szefa Bartosza Szymczaka.

O

O

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba ROZBRAT 20 – na górze Jajko w koszulce na grzance z awokado

 

 

8 top śniadań FoodSnoba

8 top śniadań FoodSnoba ROZBRAT 20 – Reuben Sandwich

O

O

o

o

Rozbrat 20, Powiśle, Rozbrat 20, od 8:00, w weekendy od 9:00
Espresso dopio – 10 zł
Cappucino – 10zł
Latte – 12 zł
Sok pomarańczowy – 14 zł
Koszt ulubionego śniadania FoodSnoba dla 1 osoby – 29 zł + 14 zł + 12 zł = 55 zł.
8 top śniadań FoodSnoba

o

o

Czy Pana już kompletnie… Panie FoodSnob?

o

o

Śniadanie a la FoodSnob nie jest tanie. Na pewno taniej można zjeść w wielu innych miejscach Mokotowa, Powiśla, Śródmieścia czy Żoliborza. Wydatek 50 złotych na osobę, części z Was wyda się ekstremalną rozrzutnością. To prawda. To niemało. Za tyle w domu śniadanie może zjeść 4 osobowa rodzina. Moja też a może i za mniej bo dwa małe FoodSnobki są jeszcze na etapie kulek Nestle z mlekiem.

Można zjeść znacznie taniej, tyle, że niekoniecznie tak smacznie. Jak każdy FoodSnob jestem gotów oddać ostatnie pieniądze za dobry smak. Dlatego mimo, że to nieprzyzwoicie drogo będę Was namawiał, żebyście od czasu do czasu pozwolili sobie na wielką śniadaniową przyjemność. W końcu to najważniejszy posiłek! I to nie tylko teraz gdy za oknem rano szaro i ponuro.

Zatem, smacznych poranków!

 

 

 

 

Casual FoodSnob, Testy, rankingi, wydarzenia FoodSnob , , ,

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami jest jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Działa i karmi ale wyłącznie późnymi popołudniami i wieczorami. Pomimo tego na profilu facebookowym i na wystawionym na rogu Okrzei i Jagiellońskiej banerze gorąco zaprasza do przedpremierowych wizyt i do dzielenia się uwagami na temat menu.

W ciągu ostatnich 3 tygodni uległem tym namowom aż 5 razy. Sprawdziłem prawie wszystkie dania, niektóre więcej niż raz. Wszystko po to, by moje uwagi na temat nowego miejsca były uczciwe, sprawiedliwe i konstruktywne. I w końcu uznałem, że przyszedł ten czas.

O

O

Bistro pod Sowami i nowa gastronomiczna Praga.

O

O

Jestem kibicem zmian jakie zachodzą na warszawskiej Pradze. Uważam, że jej najstarsza część ma szansę stać się przyszłym Powiślem a więc miejscem modnym i uczęszczanym. Praga się zmienia. Kamienice w tym „Dom pod Sowami” gdzie mieści się bohater recenzji zachwycają odnowionymi fasadami. Zmienia się również praska gastronomia. Od kilku miesięcy na osi „Okrzei-Ząbkowska” działa Bistro Z, o którym miałem przyjemność pisać w lipcu. Na Okrzei tuż przy Targowej otworzyła się niedawno Margherita Kolendra, młodsza siostra znanej mokotowskiej Marii Kolendry. No i wreszcie w październiku wystartowało Bistro Pod Sowami.

Szefuje tu Damian Wajda, znany mi z zamkniętej w połowie roku Nowej Próżnej”, której stery przejął wcześniej  z rąk Dawida Balany (dziś Kieliszki na Hożej). Szef to młody, ale utalentowany i niezwykle ambitny. Niestety i za czasów Nowej Próżnej i teraz mocno sfokusowany na fine dining’u.

Dla porządku trzeba jeszcze wspomnieć, że Bistro pod Sowami ma tego samego właściciela (a może właścicieli) co mieszczący się od dłuższego czasu w tej samej kamienicy Bazar Klub.

O

o

Bistro pod Sowami – czy ta koncepcja na pewno jest spójna ?

O

o

Cieszę się, że Szef Wajda i właściciele Bistro Pod Sowami są otwarci na wszelkie uwagi. Cieszę się, że wiele z nich biorą do serca i na bieżąco korygują błędy typowe dla nowo otwartych restauracji. Wydaje mi się jednak, że Bistro pod Sowami musi uporać się przede wszystkim z problemem wewnętrznej spójności koncepcji miejsca.

Jego nazwa, wnętrze, serwis odwołują się do formuły miejsc codziennych i swobodnych. Po prostu do formuły bistro. To co trafia na stoły jest, przynajmniej na poziomie prezentacji, mocno udziwnione, miejscami pretendujące do formuły fine dining’u. Przed każdym posiłkiem na stół trafia amuse-bouche wraz z własnym pieczywem ukrytym w płóciennym woreczku. To oczywiście nic złego, jest to przyjemne i smaczne (przynajmniej amuse-bouche bo z pieczywem mówiąc szczerze bywa różnie). Jednak w połączeniu ze strojnością dań, liczbą talerzy, na których są serwowane i niejadalnymi elementami dekoracyjnymi w zetknięciu z wnętrzem i atmosferą restauracji tworzy to przedziwną kombinację. I nie ma to nic wspólnego z bistronomią,  przynajmniej w jej najlepszym polskim wydaniu spod znaku Bez Gwiazdek i Dyletantów. Ta koncepcja jest po prostu niespójna.

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami – amuse bouche: Mostek wołowy z majonezem z palonego siana

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami – amuse -bouche: Gołąbek z policzkiem wołowym zawinięty w plasterek słoniny, z listkami rukwi wodnej.

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami – amuse -bouche: marynowany miętus

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: sposób serwowania pieczywa ewoluował. Na szczęście Szef zdecydował się zrezygnować z „leśnego katafalku”.

o

o

W tych okolicznościach cieszy fakt, że od kilku dni Szef Wajda serwuje obok menu a la carte bardzo ciekawą ofertę menu degustacyjnego, złożonego z prostych danek, maleńkich talerzyków i miseczek, których za 60 złotych można dostać aż 15 (są też wersje 10 sztuk za 40 zł i 5 za 20 zł) Jeszcze ich nie degustowałem (relacja będzie na facebooku) ale wydaje się, że to ruch w dobrą stronę. Jest spójny z tą częścią karty, gdzie opisane są proste przekąski takie jak „Selekcja polskich serów” (25 zł), „Selekcja wędlin własnego wyrobu” (20 zł) i talerz „Kumpiaka podlaskiego” (15 zł) oczywiście od Ancypo z Sokółki.

O

o

Proste jest piękne i smaczne

O

o

Równolegle z wprowadzeniem menu degustacyjnego zastanowiłbym się nad uproszczeniem menu głównego. Najlepsze dania serwowane przez Szefa Wajdę to właśnie te najprostsze.

Wspaniale broni się „Kurczak zagrodowy z rożna z sałatą rzymską, masłową i bulionem z pieczonego kurczaka.” (25 zł). Nie ma tu wielkiej filozofii, jest prosta kombinacja smaków. Doskonały, soczysty kurczak, odrobina rewelacyjnego bulionu, sałaty podsmażane na maśle, majonez szczypiorkowy i odrobina oliwy świerkowej. Tutto! Tutto buono!

O

O

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: „Kurczak zagrodowy z rożna z sałatą rzymską, masłową i bulionem z pieczonego kurczaka.” (25 zł).

O

o

Oprócz niego w dziale „przystawki” warto wymienić „Miętusa w ziołach z grzybowym kremem custard i pomidorami” (29 zł). Niemal surowa ryba jest obtoczona w zielonej posypce z pietruszki i szczypiorku. Współgra z nim pełna umami wytrawna wersja kremu custard i przepyszne, marynowane pomidorki. Zaskakujące, że najbardziej rybny smak w tej przystawce ma chips ze skórki miętusa.

Bistro pod Sowami0

0

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: „Miętus w ziołach z grzybowym kremem custard i pomidorami” (29 zł)

0

0

Niezwykle ciekawy jest tutejszy „Tatar z jelenia z piklami, wędzonym żółtkiem, majonezem ze spalonego siana” (32 zł) Ciemne posiekane mięso jelenia swój kolor zawdzięcza zmieszaniu zimnego mięsa z olejami: rzepakowym i sezamowym. Ten drugi jest ojcem lekko orzechowej nuty dania. Uważny „słuchacz” smaków może wyłowić jeszcze nutę trawy pochodzącą z dodanej do mięsa żubrówki. Zamiast klasycznych dodatków mamy tu majonez o woni palonego siana i wędzone jajko. Jajko najpierw delikatnie (krótko i przy niższej temperaturze) suwidowane jest lekko zasolone przez to zżelowane i plastyczne. Końcowe podwędzenie jest ledwo wyczuwalne. Dodatki nie są inwazyjne. Nie dominują smaku mięsa podkręcając tylko jego własne, specyficzne, lekko trawiaste i słodkawe nuty. I ten smak naprawdę się broni. A kropki i kleksy… no cóż! są.

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami

o

o

Z kolei za najlepsze danie główne zdecydowanie uznaję prostą „Kremową kaszę pęczak z oscypkiem, liśćmi porzeczki i naparem z runa leśnego” (34 zł)

To nie jest kolejna polska odmiana risotto czyli kaszotto lub pęczoto, jak kto woli. Całość jest dużo bardziej płynna, szczególnie po dolaniu na wydaniu esencjonalnego naparu z runa leśnego. Smakowo danie genialnie ożywiają sfermentowane liście porzeczki, kwaśne, niepokojące i kontrapunktujące pozostałe elementy. Cudowne, jesienne rozkosze podniebienia.

O

O

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: „Kremowa kasza pęczak z oscypkiem, liśćmi porzeczki i naparem z runa leśnego” (34 zł)

O

O

o

o

Bistro pod Sowami: co za dużo to …

o

o

W przypadku niektórych dań wydaje się, że warto popracować na ich elementami.

Dobrym przykładem może być „Żebro wołowe w aromacie dębu w demi glace cebulowym z fermentowanym pasternakiem i kremem z boczku.” (48 zł)

Mięso z żebra wołowego jest wyłącznie długo pieczone – bez wcześniejszej obróbki techniką souse-vide. Przyznam, że mogłoby być bardziej miękkie ale smakowo w połączeniu z cebulowym demi glace jest bez zarzutu. Gorzej z dodatkami. Broni się chrupki brokuł podsmażony na maśle, posypany krustem boczkowym i boczkowy sos bearneński. Ale ilość kwasu z fermentowanych na zsiadłym mleku paseczków pasternaku zabija wszystko. Zamysł słuszny – skontrować wyraźną słodycz mięsa czymś kwaśnym – realizowany jednak w nadmiarze.

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: „Żebro wołowe w aromacie dębu w demi glace cebulowym z fermentowanym pasternakiem i kremem z boczku.” (48 zł)

o

o

Nie sposób nie wspomnieć o tym, że danie podawane jest aż w trzech naczyniach. Na kamieniach ułożonych w białej misce leżą kawałki mięsa spowite dymem z dębowych wiórów tlących się wokół kamieni. Na oddzielnym talerzu spoczywają ufryzowane dodatki a obok w miseczce dodatkowy sos. A voila! Ja w takim miejscu wolałbym prościej.

Podobnie jest w przypadku „Pieczonej w ognisku dyni z błękitnym serem lazur i rokitnikiem.” (28 zł). To jasne że dynia potrzebuje jakiegoś wyraźnego akcentu ale sos/mus z rokitnika wnosi go zdecydowanie za wiele. Za wiele smaku kwaśnego Szefie Wajda. Przynajmniej dla mnie.

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: „Pieczona w ognisku dynia z błękitnym serem lazur i rokitnikiem.” (28 zł)

o

Bistro pod Sowamio

Jest tez coś niepokojącego w „Troci jeziorowej marynowanej w soku z buraka i wosku pszczelego z kremem chrzanowym, kawiorem keta i rukwią wodną” (28 zł)

Ten rodzaj gravlaxa w połączeniu z kremem chrzanowym jest naprawdę ciekawy. Według mnie nie pasuje do niego dodany w pogoni za zróżnicowaniem tekstur czips z pietruszki. Ale najbardziej przeszkadza lekko gorzkawy puder z buraka, który dekoruje talerz. A może tak bez niego?

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: Troć jeziorowa marynowana w soku z buraka i w wosku pszczelim z kremem chrzanowym, kawiorem keta i rukwią wodną” (28 zł)

o

o

o

o

Jakość, jakość, jakość…

o

o

Przy wielu daniach widać jeszcze efekt docierania się kuchni. Cudowne „Ravioli z jagnięcina podhalańską, bulionem z pieczarek i plastrami surowych pieczarek” (26 zł) raz uwodzi delikatnością ciasta i miękkością pachnącego lekko miętą farszu a drugi raz odpycha jednym i drugim w wersji bardzo twardej. Na szczęście w obu przypadkach wietne akcenty wnosi pieczarkowe dashi.

 

O

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: „Ravioli z jagnięcina podhalańską, bulionem z pieczarek i plastrami surowych pieczarek” (26 zł)

O

o

Źle wypadło moje jednorazowe spotkanie z „Filetem z jesiotra z sosem cydrowym, pampuchami i gulaszem ze ślimaków” (48 zł) Co z tego, że ślimaki w sosie rakowym to prawdziwa poezja smaków. Co z tego, że sos cydrowy uroczy a pampuch świetnie chłonący smaki i jednego i drugiego. Przeciągnięcie jesiotra (tak wiem! ryby trudnej w obróbce) zamyka temat. A to danie mogłoby być (i pewnie bywa) prawdziwą petardą.

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami

o

o

Na koniec jeszcze jeden potencjalny hit: „Goleń z dzika z sosem z ciemnego piwa, ziemniakami z ogniska i kurkami smażonymi na maśle” (46 zł)

Dzik długo suwidowany a potem uformowany w zgrabne rolki zawinięte w otrzewną i skarmelizowane na patelni. Samo mięso siłą rzeczy (w końcu to dzik) lekko suchawe ale za to z sosem – prawdziwa poezja! Ten sos to redukcja około 12 składników w tym: piwa jasnego i ciemnego, syropu z melasy, tymianku, czosnku, runa leśnego. Ten sos uwodzi!

Dużo fajnych smaków lasu wnoszą też kurki. Smażone na oliwie kurkowej są miękkie ale bardzo smaczne i grające z dziczyzną w tej samej drużynie.

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: „Goleń z dzika z sosem z ciemnego piwa, ziemniakami z ogniska i kurkami smażonymi na maśle” (46 zł)

o

o

Bistro pod Sowami

I wreszcie ziemniaki. Pieczone w niezwykle ciekawy sposób a mianowicie po kanaryjsku. Najpierw gotowane w osolonej wodzie z sokiem z cytryny a potem pieczone na grillu lawowym z sianem. Przez gotowanie tworzy się skorupka, która podczas pieczenia przypapala się niczym skórka z ziemniaka z ogniska. Fajne to ale i niebezpieczne. Za drugim razem (zbyt długie gotowanie?) skórka była gruba i twarda i … odjęła mnóstwa punktów daniu.

Szczęśliwie (może po moich uwagach) za drugim razem na talerzu było znacznie mniej, zupełnie niepotrzebnej jadalnej ziemi, wśród której ułożono ziemniaki. Zrobiona z chleba pieczonego na palonych liściach z aromatem lasu była tym jednym „leśnym” elementem za dużo. Smakowo też a na pewno wizualnie.

o

o

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: Goleń z dzika i ziema…wersja I

Bistro pod Sowami

Bistro pod Sowami: Goleń z dzika i ziemia… wersja II

o

o

O

o

Quo vadis Bistro pod Sowami ?

O

O

Nad każdym z trzech grzechów dzieciństwa Bistro pod Sowami (niedopasowanie prezentacji i niektórych dań do charakteru i koncepcji lokalu, nadmiar pewnych akcentów smakowych i kwestia powtarzalnej jakości) można popracować i je wyeliminować.

Wierzę, że Szef Damian Wajda jest w stanie to zrobić. Bez wątpienia ma talent i jest niezwykle pracowity. Widać, że szuka swojego autorskiego stylu, choć ciągle jeszcze ulega przy tym pokusom fine dining’owego blichtru.

Bistro pod Sowami nie będzie restauracją fine dining’ową ale wciąż ma szanse na zostanie bardzo interesującym kulinarnie miejscem na Pradze. Gdyby Szef Wajda (zgodnie z tym co mówił na facebokowym profilu restauracji oraz podczas rozmowy w restauracji) sięgnął po smaki dawnej Warszawy i wcielił w życie swoją deklarację, że inspiracji będzie szukał w kuchni praskiej lat dwudziestych pełnej wpływów rosyjskich i żydowskich, mogłoby powstać miejsce unikalne.

Jego wizja i obietnica jest na tyle interesująca, że będę pilotował rozwój tego miejsca. Jak już wspomniałem na pewno wybiorę się na menu degustacyjne, żeby sprawdzić jak smakują uproszczone elementy dań z menu a la carte oraz zupełnie nowe pomysły szefa np. jego domowa, pyszna „Wędzona słonina z żółtkiem i piklowaną brusznicą” Za jakiś czas wrócę też, żeby sprawdzić czy chęć wsłuchiwania się w opinie gości jest prawdziwa czy tylko deklaratywna. Chcę wierzyć, że się nie zawiodę. Mam nadzieję, że Bistro pod Sowami okrzepnie i pójdzie w dobrą stronę.

o

o

o

o

Bistro pod Sowami
Stefana Okrzei 26, Warszawa
Szef kuchni: Damian Wajda
Facebook: https://www.facebook.com/bistropodsowami/
Rezerwacje: 511 795 030
Godziny otwarcia: po 16 w dni powszednie, po 13 w weekend

 

Casual FoodSnob , , , ,
Go Top