Wszystkie recenzje z kategorii “Slow FoodSnob” .

Fine Dining Week 2017 – Nolita

Fine Dining Week 2017 – Nolita

Od 25 sierpnia do 3 września w najlepszych restauracjach w Warszawie odbędzie się festiwal sztuki restauracyjnej – Fine Dining Week. W trzeciej edycji, którą patronatem prasowym objął Food Snob weźmie udział 30 restauracji a wśród nich niewątpliwa gwiazda tej edycji – restauracja Nolita, którą stworzył i w której szefuje Jacek Grochowina.

Nolita obchodząca jesienią br swoje pięciolecie jest powszechnie zaliczana do ścisłej czołówki restauracji warszawskich. Juz od co najmniej dwóch lat spekuluje się na temat gwiazdki Michelin dla restauracji i jej Szefa, porównując ją do tych nielicznych, które gwiazdką zostały już uhonorowane. W zeszłym roku.

Nie ukrywam, że Nolitę i jej Szefa cenię niezwykle. Bywałem tu już kilka razy i miałem przyjemność uznać tutejsze lunche za najlepsze fine diningowe lunche w Warszawie. 

Nic więc dziwnego, że nie mogłem odmówić sobie sprawdzenia specjalnego, premierowego menu przygotowanego przez Jacka Grochowinę dla gości FIne Dining Week.

o

o

Menu inne niż a la carte ale tak samo staranne

o

o

Restauracje uczestniczące w festiwalu na ogół przygotowują festiwalowe sety na bazie codziennej, regularnej karty. Grochowina (nie pierwszy i nie ostatni raz) idzie pod prąd tej tendencji, serwując menu całkowicie inne, specjalnie przygotowane dla klientów Fine Dining Week.

Nie idzie przy tym na żadne kompromisy. Każde z pięciu dań jest na poziomie doboru produktów, kompozycji i prezentacji skończonym dziełem nie ustępującym w niczym daniom regularnej karty. Z tego co mówi szef niektóre z elementów festiwalowego zestawu mają po jego zakończeniu  trafić do głównego menu.

Dania z zestawu poprzedza niebanalny w smaku amuse-bouche składający się z dwóch elementów. W zgrabnej lekko orientalne czarce znajdziemy doskonałe late z kurek z pudrem razowym oraz z oliwą szczypiorkową, a na talerzyku obok: plasterki gotowanej ośmiornicy z pudrem z natki i z bakłażanem z majonezem z trufli z odrobina sosu yuzu.  Oczywiście przed amuse-bouche na stół trafia domowe pieczywo i masło.  Możemy wybierać między chlebem na 103 dniowym zakwasie a bułką z kminkiem oraz między masłem z solą z solą Maldon oraz masłem palonym z czosnkiem, tymiankiem i pudrem razowym.

o

o

Fine Dining Week 2017, Nolita: amuse-bouche i dome pieczywo

o

 

o

o

Trochę Azji, trochę lata

o

o

O wątkach kuchni japońskiej lub szerzej: azjatyckiej pojawiających się w daniach Jacka Grochowiny wiadomo od dawna. Właściwie tylko w pierwszym menu, zaraz po otwarciu nie były widoczne. Dziś są i chwała im (albo Jemu za to). W festiwalowym menu pojawiają się w trzech pierwszych daniach, które dodatkowo mają ciagle letni i dość lekki charakter.

Jako pierwsze na stoły trafia „Assiette pomidorowe”. Danie z pozoru proste ale niezwykle wyrafinowane na poziomie smaków. Jego podstawą są wędzone serca pomidorów oraz tatar z pomidorów.  Mamy tu cały festiwal przedstawicieli tego gatunku, których łączy jedno: wszystkie sa organiczne. Wśród różnych odmian i kolorów widać bawole serca, pomidory złote, malinowe czy śliwkowe. Do tego Szef podaje domowej roboty ocet truskawkowy z pieprzem syczuańskim, sporo różnych kwiatów i ziół i urzekającą w formie i smaku gąbkę z trybuli. Całość wieńczy śnieg pomidorowy w związku z tym z jedzeniem nie ma co zwlekać.  Jeśli będziecie robić zdjęcia (a warto) to się spieszcie. To danie naprawdę porywa i wypada się tylko cieszyć, że dane nam się będzie z nim spotykać również po festiwalu.

o

o

Fine Dining Week 2017, Nolita: Assiette pomidorowe

o

o

Następnie na stole pojawi się „Tatar z tuńczyka, kalarepa, yuzu”.  I znów. Prostota, rewelacyjny produkt i genialna kombinacja smaków. Posiekany tuńczyk jest ukryty w zawiniątkach z  plasterków kalarepy marynowanej w orientalnym dressingu i serwowany z domowym majonezem sojowym. Do tego Szef dodaje odrobinę świeżej kolendry, liść shiso (czyli liśćmi zielonej odmiany pachnotki) oraz wieńczy granitą z yuzu. Świeżość, orzeźwienie, smakowy twist – rozkosz nie tylko o tej porze roku, choć mocno kojarząca się z alatem.

o

o

Fine Dining Week 2017, Nolita: Tatar z tuńczyka, kalarepa, yuzu

o

o

o

o

Danie główne pod znakiem wasabi

o

o

„Filet z kulbina, teriyaki, wasabi” to danie, które zapamiętałem przez chrzan japoński.  Wolno opiekany filet z kulbina złożony jest na namalowanych emulsją z kolendry koncentrycznych kręgach. Odrobina sosu teriyaki nie narzuca się swoim charakterystycznym smakiem. Za to w podanych obok kremowych ziemniakach  z dodatkiem wasabi i szczypiorku wyrazistości jest aż nadto. Wasabi atakuje też nasz zmysł smaku poprzez domowy majonezem wasabi. Kolendrowe kręgi przecinają zblanszowane pędy solirodu a obok na chrupkim czipsie z tapioki, pyszni się sałatka z ziół ozdobiona kawiorem z ponzu (czyli z sosu z soi i cytrusów). Kulbina można lubić lub nie ale w tym wydaniu jest naprawdę obłędny.

o

o

Fine Dining Week 2017, Nolita: Filet z kulbina, teriyaki, wasabi

o

o

o

o

Jesień pachnąca europejskim lasem

o

o

Nieco bardzie Europy trzyma się kolejne danie czyli „Polędwica cielęca, foie gras, grzyby” Pierwszorzędnej jakości kawałek francuskiej mlecznej cielęciny, serwowany jest na  puree z trzech rodzajów grzybów: portobello, lejkowców i włoskiej letniej trufli. Na talerzu obok mięsa piętrzy się kopczyk ziemniaków allumette (smażonych w formie chrustu ziemniaczanego). Las w daniu znajdziemy dodatkowo dzięki smażonym na maśle kurkom a Europę (znów Francję) dzięki posypce w formie śniegu z kaczej, francuskiej foie gras. Jak powiedziała moja Żona: w tym daniu jest wszystko co lubię, więc nic dziwnego, że musiało mnie rzucić na kolana.

o

o

Fine Dining Week 2017, Nolita: Polędwica cielęca, foie gras, grzyby.

o

o

o

o

Słodki świat Jacka Grochowiny

o

o

Menu festiwalowe wieńczy „Ptasie mleczko, maliny”.   Tytułowym bohaterem tego deseru jest puszyste ptasie mleczko o smaku waniliowym podane z kremem pistacjowym i malinami serwowanymi na trzy sposoby.  Znajdziemy tu świeże maliny, cząstki zmrożonych owoców oraz odrobinę żelu malinowego. Z innych dodatków warto wymienić puder pistacjowy oraz apetyczne i niezwykle piękne gałęzie z gorzkiej czekolady i płatki aksamitki. Deser jest mocno zróżnicowany: mamy tu frakcje i lekkie i ciężkie i orzeźwiające i słodkie.  Do tego przy zamówieniu kawy można liczyć na kolejną porcję słodyczy czyli przepyszne domowe czekoladki wśród których wyróżniają się kulki z białej czekolady z nadzieniem maracujowym

o

o

 

Fine Dining Week 2017, Nolita: Ptasie mleczko, maliny.


o

o

Nolita: zjadłbym to jeszcze raz!

o

o

Nie ukrywam, że pierwsze co zrobiłem po wyjściu z restauracji to sprawdzenie czy są jeszcze jakiekolwiek szanse na rezerwację stolika w Nolicie w ramach FIne Dining Week. Na to menu chce się wrócić natychmiast po zakończeniu kolacji. Dlatego, radzę szczerze nie czekajcie! na www.finediningweek.pl czekają na Was ostatnie wolne miejsca. Smacznego!

o

o

Slow FoodSnob , ,

Fine Dining Week 2017 – Casa Pablo

Fine Dining Week 2017 – Casa Pablo

Od 25 sierpnia do 3 września w najlepszych restauracjach w Warszawie odbędzie się festiwal sztuki restauracyjnej – Fine Dining Week. W trzeciej edycji, którą patronatem prasowym objął Food Snob weźmie udział 30 restauracji między innymi Casa Pablo, której menu degustacyjne miałem przyjemność testować.

o

o

Sześć a nie pięć w tym 3 przystawki.

o

o

Standardowo, dedykowane menu, które można skosztować w festiwalowej cenie 119 złotych składa się z pięciu dań. W Casa Pablo dostajemy o jedno danie więcej. Wszystkie dania menu degustacyjnego dobranego przez Szefa Gonzalo de Salas Smith można znaleźć w regularnym menu, dzięki czemu każdy kto jeszcze nie odwiedził restauracji ma szanse dokonać małego przeglądu karty.

Wśród dań znajdziemy klasyki i specjalności Szefa. Na początek, spodziewajcie się czegoś prostego ale naprawdę niezwykłego. „Płynne krokiety z Jamon Iberico de Bellota i beszamelem” zaskakują i smakiem i konsystencją, przez którą (albo dzięki której) najlepiej zjadać je w całości wsadzając do ust. Szynka de bellota to najwyższa jakość hiszpańskich szynek dojrzewających. Dzięki temu, że świnie rasy iberyjskiej, z których pochodzi ta szynka są w okresie jesiennym (montanera) karmione żołędziami jej smak jest niezrównany. I taki jest też smak krokietów!

o

o

Fine Dining Week, Casa Pablo: Płynne krokiety z Jamon Iberico de Bellota i beszamelem.

o

o

Kolejne danie to flirt kuchni hiszpańskiej i japońskiej. „Łosoś delikatnie marynowany w burakach z żelem sojowym i emulsją wasabi” cieszy i oko i podniebienie. Po zamarynowaniu lekko buraczkowe płatki łososia posypane są przyprawą  furikake (mieszanina suszonych ryb, nasion sezamu, wodorostów, cukru i soli). Oprócz niej lekko i przyjemnie chrupią ziarenka groszku w wasabi.

o

o

Fine Dining Week, Casa Pablo: Łosoś delikatnie marynowany w burakach z żelem sojowym i emulsją wasabi

o

o

Po tych prawdziwych delicjach nie mogłem doczekać się kolejnej sztandarowej przystawki czyli „Tatara z atlantyckiego tuńczyka”. Niestety z przyczyn technicznych nie dane mi było go spróbować. W zamian za to miałem przyjemność sprawdzenia innej, niezwykłej potrawy kuchni Casa Pablo czyli gulaszu z z larw węgorza, w sosie z atramentu mątwy i z suwidowanym w 60 stopniach/1h jajkiem. Danie pyszne ale i tak wiem, że po wspaniałościach łososia wrócę, żeby sprawdzić tutejszego, sztandarowego tatara.

o

o

Dania główne: ryba lub wół by Casa Pablo.

o

o

Oba dania główne dorównują jakością przystawkom. „Morszczuk z młodymi warzywami i domowym szafranowym majonezem” zachwyca delikatnością świetnie wysmażonej ryby, której filet spoczywa na lekko podduszonych porach. Smak ryby ani przez moment nie przytłumia cudownych aromatów młodych warzyw: od marchewek (zarówno pomarańczowych jak i purpurowych), przez rzepę, topinambur, burak, połówkę szalotki czy kiełki groszku. Szafranowy majonez lekko podbija smaki talerza.

o

o

Fine Dining Week, Casa Pablo: Morszczuk z młodymi warzywami i domowym szafranowym majonezem

o

o

Z kolei „Pieczony ogon wołowy, mus z batatów, młody bób, cecina i chrupiąca skórka” to poważna propozycja dla mięsożernych łowców hiszpańskich smaków. Ogon skarmelizowany z wierzchu, ma rozpływającą się w ustach konsystencję. Charakterystyczny smak tego mięsa świetnie kojarzy się z klasycznym mięsnym sosem hiszpańskim (demi glasse i esencjonalny sos z cielęciny!) Mięso i sos kontrują słodkawy batat i bób przesmażony z ceciną – rodzajem wołowej, hiszpańskiej wędliny dojrzewającej (trochę jak bresaola). Chipsy ze skórki wieprzowej wnoszą przyjemną chrupkość.

o

o

Fine Dining Week, Casa Pablo: Pieczony ogon wołowy, mus z batatów, młody bób, cecina i chrupiąca skórka

o

o

Deser nie tak słodki jak go słychać

o

o

Czytając menu degustacyjne Casa Pablo, przeraziłem się lekko deserem, spodziewając się czegoś arcysłodkiego. Bo jakże inaczej interpretować: „Krem z chałwy, waniliowy, kajmak, galaretkę z sherry Pedro Jimenez, filo, marakuję, kwaśne jabłko i kawę”. I słodko i długo. Ale wbrew pozorom deser nie jest ani ciężki ani za słodki. Jabłko, marakuja i galaretka tonizują chałwę, która w postaci kremu ma niezwykłą lekkość. Kajmak jest w ilości symbolicznej a delikatna posypka kawowa dodaje lekkiej wytrawności. I tylko prezentacja pozostawia nieco do życzenia wyraźnie ustępując prezentacji poprzednich dań.

o

o

Fine Dining Week, Casa Pablo: Deser chałwowy

o

o

Ze wstydem przyznaje, że była to moja pierwsza wizyta w Casa Pablo. Tak jakoś do tej pory się składało, że nie było nam po drodze. Testowanie w roli ambasadora Fine Dining Week być może to zmieni i zachęci do pełniejszego przeglądu karty. Póki co z czystym sumieniem rekomenduje Wam menu festiwalowe. A! I dajcie znać jak tatar!

o

o

o

o

Slow FoodSnob

Najlepsi Szefowie z Wrocławia, Poznania i Ziemi Lubuskiej – Gault & Millau Tour 2017

Najlepsi Szefowie z Wrocławia, Poznania i Ziemi Lubuskiej – Gault & Millau Tour 2017

W ostatni poniedziałek czerwca dzięki Gault & Millau Tour 2017 Poznań stał się kulinarną stolicą Polski. Tego dnia w gościnnych wnętrzach fantastycznej restauracji Concordia Taste przyznano pięć nagród dla najlepszych szefów kuchni z Dolnego Śląska, Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. Był to drugi z czterech eventów, poprzedzających jesienną, wielką, premierową galę Żółtego Przewodnika, która  w tym roku pssst! to już nie tajemnica odbędzie się we Wrocławiu.

W poznańskim spotkaniu wzięło udział ponad 150 Szefów z całego regionu. Wśród nich oczywiście najważniejsi czyli laureaci nagród w pięciu, prestiżowych kategoriach:

  • Szef Roku – Karol Sankowski, Restauracja Marina (Wrocław)
  • Szef Jutra – Adam Adamczak, Restauracja Oskoma (Poznań)
  • Młody Talent – Dawid Szkudlarek, Folwark Folińscy (Wysoka, woj. Lubuskie)
  • Kobieta Szef – Monika Szewczuk, Restauracja Dobra Karma (Wrocław)
  • Szef Kuchni Tradycyjnej – Tomasz Tomiuk, Afrodyta Spa & Wellness Resort (Ośno Lubuskie)

o

o

Foto Marek Zakrzewski (Gault & Millau Polska)

f/ Marek Zakrzewski

o

Gault & Millau Tour

W stosunku do dwóch ostatnich lat zaskoczyła zaledwie jedna nagroda dla szefa kuchni restauracji z Poznania. Za to debiutująca Ziemia Lubuska i dwie nagrody dla jej przedstawicieli to dowód na to, że również w mniej znanych na polskiej scenie gastronomicznej regionach pracuje wielu utalentowanych szefów.

FoodSnob jako Partner Medialny był, fotografował a przede wszystkim degustował wszystkie popisowe dania mistrzów. Nie byłbym sobą, gdybym nie wykorzystał tej okazji do podzielenia się z Wami moimi opiniami i własnym rankingiem tego co z przyjemnością zjadłem.

o

o

Najbardziej zaskakujące połączenie smaków podczas Gault & Millau Tour 2017 w Poznaniu

o

o

Po bezkrólewiu w Polsce Centralnej wszyscy w napięciu czekali czy Zachód będzie miał swoją królową. Kobietą szefem została Monika Szewczuk, Szefowa i Współwłaścicielka wrocławskiej Dobrej Karmy, która:

„…od zawsze kochała kulinaria, a wiele jej dań pochodzi z dawnych polskich Kresów, gdzie urodziła się jej babcia. To z jej notatek i przepisów chętnie korzysta do dzisiaj. Mimo że skończyła kulturoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim, wiele lat pracowała we wrocławskiej gastronomii, by w 2013 roku otworzyć wraz z przyjaciółmi restaurację Dobra Karma. Umiejętnie łączy tradycję z nowoczesnością i wykorzystuje najświeższe, sezonowe produkty. Jej karta menu zmienia się co kilka miesięcy, zgodnie z rytmem pór roku.

Tym razem w daniu nie znalazłem kresowych odniesień (czy się mylę Pani Moniko?) ale bez wątpienia było to danie stworzone z prawdziwie kobiecą finezją, jakiej należało się spodziewać po Kobiecie Szefie Roku. Wyróżniłem to danie za najbardziej zaskakujące połączenie smaków, choć równie dobrze mogło startować w kategoriach: „najlepsze danie gali”.

Kompozycja talerza Moniki Szewczuk zaczęła się od wylania zielonkawych „oczek” sosu stworzonego na bazie z białej czekolady, soku z koperku, soku z chrzanu i śmietany. Obok nich Szefowa ułożyła paski własnoręcznie wędzonego węgorza. Ryba była wędzona na ciepło przez 4 godziny (45 stopni) w dymie z drewna wiśniowego, do którego pod koniec wędzenia dodano jałowiec. Jego smak był wyraźnie wyczuwalny i dodawał charakteru z natury nieco mdławej rybie. Wśród pasków węgorza ułożone zostały w dwóch stosikach zżelowane, zesferowane kulki dwóch różnych galaretek.

o

Gault & MillauTour

Gault & Millau Tour 2017 - danie popisowe

Gault & Millau Tour 2017 – danie popisowe Moniki Szewczuk: „wędzony węgorz w połączeniu z białą czekoladą, ogórkiem, agrestem, limonką i koperkiem.

o

o

Zielone, kwaskowate kuleczki (dla zbalansowania słodyczy czekolady i śmietany w sosie) Szefowa przygotowała z zielonego ogórka i limonki. Pomieszane z nimi białe kulki ze śmietany i białej czekolady ożywiały talerz, udekorowany dodatkowo połówkami agrestu i gałązkami koperku. Prawdziwym sztosem był proszek z palonej w 300 stopniach białej czekolady, sproszkowanej i zmieszanej z solą. Całość obsypana została maleńkimi kwiatkami bzu w dwóch odmianach kolorystycznych (biała i różowa) Ostatnim elementem smakowym był esencjonalny, żel z agrestu robiony na bazie soku i świeżych owoców, którego spore krople trafiły na talerz.

Tak jak pozostali laureaci Monika Szewczuk musiała użyć produkty jednej z firm partnerów Gault & Millau Tour 2017 (tym razem była to czekolada Callebaut). Podając czekoladę z koperkiem i chrzanem, czy też paląc białą czekoladę i mieszając ją ze solą pokazała, że można to zrobić naprawdę niezwykle kreatywnie i smacznie. Jestem pod wielkim wrażeniem tego dania: zarówno jego smaków, tekstur jak i prezentacji. Panie górą!

o

o

Najbardziej kreatywne danie Gault & Millau Tour 2017 w Poznaniu

o

o

Bycie Szefem roku zobowiązuje. Karol Sankowski stanął na wysokości zadania przygotowując w mojej opinii najbardziej kreatywne danie. O Szefie z Restauracji Marina organizatorzy napisali:

„Szef kuchni z wizją, niepokorny, lubiący zaskakiwać gości. Odbył staż w prestiżowym Instytucie Paula Bocuse’a w Lyonie, skąd przywiózł zamiłowanie do techniki gotowania w próżni (fr. souse vide). Wcześniej współpracował z topowymi restauracjami w całej Polsce. Uwielbia gotować, rozmawiać z gośćmi i opowiadać o daniach. O swojej pracy w restauracjach Marina i Przystań we Wrocławiu, mówi że to jego drugi dom. Nie gotuje prostych rzeczy; chce, żeby jego potrawy były inne. …”

Przygotowane przez niego danie to jedno z dań menu degustacyjnego restauracji Marina. Jako głównych składników Szef użył gołębia i słodkowodnego okonia. Każdy z nich zostało poddane innej obróbce termicznej. Delikatne gołębie udka były konfitowane w kaczym tłuszczu przez 3 godziny w temperaturze 125 stopni Celsjusza a fileciki z okonia Szef usmażył klasycznie na patelni.

Gault & Millau Tour

Elementem łączącym tłuste udka gołębia z delikatnym chudym mięsem ryby był podkład z puree z młodych orzechów laskowych, najpierw moczonych w mleku a potem zmiksowanych. Jego głęboki ale ciągle świeży smak dobrze zagrał z klasycznym demi glace z gołębia na bazie wina marsala w końcówce gotowania zagęszczonym masłem. Sos swój niezwykły aromat zawdzięczał wykończeniu smakiem lasu: odrobiną sproszkowanej kory brzozowej, trawy żubrówki i mchu. Te same składniki oprócz kurek i innych leśnych grzybów, oraz chrobotka reniferowego i mchu jadalnego stworzyły po ususzeniu i sproszkowaniu „proch z runa leśnego”, którym tu i ówdzie posypano talerz. Równie leśny rodem (choć ten akurat był hodowlany) i ważny smakiem był olej z czosnku niedźwiedziego.

Za chrupkości w teksturach odpowiadała prażynka z ryżu z czule złożoną na niej odrobiną kawioru Antonius, który choć był składnikiem „obowiązkowym” świetnie pasował do całości. Oryginalnym i nieczęstym dekorem dania były mięsiste i lekko słonawe „liście krystaliczne”, które wyglądały jak pokryte kroplami rosy leśne zioła. Oprócz nich na talerzu w kilku miejscach widać czerwień malin.

Niebanalne produkty, ciekawe techniki i odważne smaki to chyba najlepszy sposób na sukces. Danie Karola Sankowskiego pokazało, że w pełni zasłużył na tytuł Szefa Roku tego regionu.

o

o

Gault & Millau Tour 2017 - danie popisowe

Gault & Millau Tour 2017 – danie popisowe Karola Sankowskiego: Okoń rzeczny z gołębiem z dodatkiem kawioru, orzecha laskowego i maliny

o

o

o

o

Najbardziej regionalne danie Gault & Millau Tour 2017 w Poznaniu

o

o

Regionalny charakter eventów Gault & Millau Tour wręcz zmusza do wyróżnienia laureta w tej kategorii. Został nim według mnie Szef Kuchni Tradycyjnej – Tomasz Tomiuk, (na co dzień Afrodyta Spa & Wellness Resort), który stworzył chyba najbardziej lokalne danie. Nic dziwnego skoro w notce o nim czytamy:

„To pasjonat polskich smaków, który szuka i odświeża stare przepisy kulinarne. Promuje lubuskie smaki oraz zdrową żywność, opartą na lokalnych, sezonowych produktach: warzywach i owocach z własnych ekologicznych upraw SPA Afrodyta, wyśmienitych wędlinach, produkowanych według tradycyjnych receptur, rybach z własnych stawów i świeżym pieczywie wypiekanym na miejscu. Uczestnik wielu szkoleń, sam prowadzi warsztaty oparte na autorskich przepisach.”

W jego popisowym daniu (nie występuje w menu restauracji – zostało stworzone specjalnie na galę) naliczyłem co najmniej kilka produktów regionalnych. Głównym bohaterem był wędzony na zimno boczek ze świnki złotnickiej od Jacka Nowickiego, pieczony przez 8 godzin w temperaturze 90 stopni i glazurowany ciemnym lubuskim piwem z miodem spadziowym i z syropem z kwiatów czarnego bzu. Do zgrabnej kostki rozpływającego się mięsa Szef podał klasyczną zapiekankę ziemniaczaną (au gratin) i buraczki z botwinki. Te ostatnie zostały ugotowane a następnie glazurowane redukcją z sosu rabarbarowego z miodem spadziowym i skarmelizowane.

Łącznikiem tych trzech elementów był sos na bazie Cydru z Trzebnicy wytwarzanego tradycyjnymi metodami od pokoleń przez rodzinę Nowakowskich a także jabłek z imbirem, anyżem i cynamonem. Wszystkie składniki zostały zmiksowane i miały konsystencję puree.

Genialna struktura mięsa (ach ta Złotnicka!), francuskie duchem a polskie wykonaniem połączenie wieprzowiny z ziemniakami au gratin i smakiem jabłka dały doskonały efekt smakowy. Kuchnia tradycyjna, regionalna w najlepszym, nowoczesnym wykonaniu. Brawo!

o

o

Gault & Millau Tour 2017 - danie popisowe

Gault & Millau Tour 2017 – danie popisowe Tomasza Tomiuka: wędzony boczek złotnicki z ziemniakami gratin i buraczkami karmelizowanymi w soku z rabarbaru i miodzie spadziowym.

o

o

o

o

Najładniejsza/najbardziej oryginalna prezentacja dania Gault & Millau Tour 2017 w Poznaniu

o

o

Na to wyróżnienie nikt tak nie zasłużył jak Szef Jutra– Adam Adamczak, na co dzień gotujący we własnej Restauracji Oskoma. Adamczak to recydywista. W 2015 roku odebrał z rak naczelnej Gault & Millau dyplom dla Młodego Talentu Gault & Millau Tour 2015. Oprócz tego ten młody Szef:

„…był finalistą 4. edycji Top Chef. Swoją prawdziwą przygodę z gotowaniem rozpoczął w restauracji Concordia Taste w Poznaniu na stanowisku kucharza. Po niespełna roku został zastępcą szefa kuchni, a po dwóch latach objął stanowisko Szefa Kuchni tej restauracji. Zdobył też I. miejsce w konkursie magazynu kulinarnego „Kuchnia” jako Kucharz odkrycie roku 2012. Przygotowywał kolacje na Festiwalu Trans Atlantyk – Cooking up. Brał też udział w kolacji Wine & Food Noble Night 2014. „

Na gali zaprezentował danie znane z karty jego restauracji: tatara, w którym zamiast oryginalnego , znanego z talerzy  Oskomy tuńczyka użył fantastycznego łososia od Marine Harvest.

Do złożenia talerza Szef musiał użyć dwóch pierścieni o średnicy znacznie różniącej się od siebie. Przestrzeń między wewnętrznym a zewnętrznym Adamczak wypełnił najpierw spreparowanymi przez siebie glonami wakame. Do ich przyprawienia użył syropu z japońskiego wina śliwkowego kirin, lemonki, białego sezamu i brązowego cukru, który nadał im odlotowy lekko słodkawy smak.

Następnie na glonach ułożony został posiekany łosoś tworząc dwukolorowy ring lub koronę. Każda z nich została barwnie i kwieciście udekorowana.

Gault & Millau Tour

o

Gault & Millau Tour 2017 - danie popisowe

Gault & Millau Tour 2017 – danie popisowe Adama Adamczaka: tatar z łososia w unikalnym wydaniu z wodorostami wakame, awokado, truskawką i białym sezamem.

o

o

Najpierw trafiły na nie cztery kupki drobno posiekanych truskawek, marynowanych w syropie ze zbieranych własnoręcznie przez szefa kwiatów akacji. Obok nich wylądowały krople sosów w trzech odcieniach zieleni: kremu z koperku na białkach kurzych, sosu z awokado i sosu cytrynowego. Całość zwieńczyły zioła i kwiaty jadalne między innymi fioletowe kwiaty dzikiego czosnku a środek wypełnił pięknie zielony koperkowy olej.

Wszystko to było nadzwyczaj urodziwe i co ważne zupełnie inne w porównaniu z pozostałymi, też niezwykle przemyślanymi prezentacjami. No i ten smak! Jak szkoda, że go nie widać.

o

o

Gault & Millau Tour 2017 - danie popisowe

Gault & Millau Tour 2017 – danie popisowe

o

o

o

o

Najciekawsze danie Gault & Millau Tour 2017 w Poznaniu

o

o

Wśród popisowych, nie było dań nieciekawych. Wszystkie były naprawdę niezwykłe. Po długim namyśle postanowiłem wyróżnić danie Dawida Szkudlarka (restauracja Folwark Folińscy), uhonorowanego tytułem Młody Talent Polski Zachodniej Gault & Millau Tour 2017. Organizatorzy zachwalali go, następującymi słowami:

„Jeden z najbardziej utalentowanych polskich szefów kuchni – zwycięzca 6. edycji Top Chef. Zawodową karierę rozpoczął w 2004 roku jako stażysta, aby dwa lata później objąć stanowisko szefa kuchni w hotelu Qubus w Gorzowie Wielkopolskim, a potem w hotelu Best Western. Obecnie jest Szefem Kuchni kameralnej restauracji. W sezonowej karcie menu stawia na regionalne i lokalne produkty, które są mu bliskie.”

Mnie wzruszył użyciem niecodziennego produktu jakim są ogony cielęce. Mięsa na nich mało, ale za to smaku wiele. Szkudlarek wykorzystał je perfekcyjnie. Przede wszystkim stworzył z nich niezwykły, mocno kalogenowy sos. Zbudował go na bazie esencji z długo gotowanych ogonów cielęcych do których w trakcie gotowania dodano trochę typowej dla regionu wędzonki. Wykorzystał również niewielkie ilości mięsa z gotowanych ogonów. Ułożył je na dnie miseczek z piklowanej, opalonej palnikiem cebuli. Dopełnił jej powierzchnię młodym ziemniakiem w postaci espumy podawanej z syfonu. Podstawką i pokrywką tych pełnych smaku miseczek były plasterki piklowanej kalarepki. Ten z wierzchu na wydaniu oprószony został popiołem z porów.

Obok w esencji sosu pławiły się młode, dzikie szparagi wcześniej peklowane w zalewie octowej z dodatkiem majeranku. Zdobiły je krople żółtka trzymanego przez trzy godziny w kąpieli wodnej o temperaturze 63 stopni Celsjusza doprawionego wyłącznie solą. Ich aksamit zderzał się z ostrością wiórków świeżo startego chrzanu, złożonych precyzyjnie na wierzchu. Słodko i kwaśno. Esencjonalnie i świeżo. Chrupko i miękko w ustach. Gra kontrapunktów. Na miarę tytułu Młody Talent.

o

o

Gault & Millau Tour 2017 - danie popisowe

Gault & Millau Tour 2017 – danie popisowe Dawida Szkudlarka: ogony cielęce z marynowaną szalotka i młodym ziemniakiem

o

o

o

o

Czas na wakacje a potem Kraków i Trójmiasto!

o

o

Następne spotkanie szefów kuchni pod sztandarem Gault & Millau odbędzie się 4 września w Krakowie. Tak jak dwa poprzednie kolejne będzie realizowane wraz z partnerami wspierającymi dzielną ekipę Gault & Millau. Podczas poznańskiego Tour byli to: Callebaut (największy na świecie producent czekolady), Cheman (producent profesjonalnej odzieży gastronomicznej), Debic (producent wysokiej jakości produktów nabiałowych), Gastro Magic (największa w Polsce wypożyczalnia sprzętu gastronomicznego), Jaguar (producent luksusowych samochodów), Makro (sieć sklepów z najwyższej jakości produktami spożywczymi) i Marine Harvest (światowy lider w przetwórstwie łososi) oraz gościnnie: Antonius Caviar (najwyższej jakości kawior produkowany w Polsce), Cydr z Trzebnicy (wytwarzany tradycyjnymi metodami od pokoleń przez rodzinę Nowakowskich) oraz Nowicki Naturalnie (producent tradycyjnych wędlin z Wielkopolski).

Gdzie odbędzie się krakowski i trójmiejski tour? FoodSnob doniesie tak szybko jak tylko będzie to wiadome.

Slow FoodSnob , , , , ,

Najlepsi Szefowie Kuchni Warszawy, Łodzi i Lublina

Najlepsi Szefowie Kuchni Warszawy, Łodzi i Lublina

Od wczoraj wiemy już kim są najlepsi Szefowie Kuchni restauracji z centralnej Polski (Łódź, Warszawa, Lublin). Gault & Millau Tour 2017 tradycyjnie wystartował w Warszawie. Tym razem szefowie restauracji wyróżnionych w Żółtym Przewodniku spotkali się w pięknych i oryginalnych wnętrzach restauracji Signature w Warszawie.

Signature mieści się w odrestaurowanych wnętrzach XIX wiecznej kamienicy przy ulicy Poznańskiej, w której siedzibę ma butikowy hotel H15. Wnętrze, w którym przed laty mieściła się ambasada sowiecka, przemianowana później na ambasadę Związku Radzieckiego, jońskimi kolumnami z sierpem i młotem u ich zwieńczenia przypomina, że te mury widziały i słyszały nie jedno…

Do tych emocji z mrocznych czasów poprzedniej, niefajnej epoki dołączyły te współczesne, związane z wyborem najlepszych wśród najlepszych na łódzkiej, mazowieckiej i lubelskiej scenie gastronomicznej. Ich laudacjom i wręczaniu pamiątkowych dyplomów przysłuchiwało się i przyglądało nie tylko z górą stu szefów kuchni ale i spora grupka przedstawicieli partnerów przedsięwzięcia i mediów. Wśród nich był również zaproszony jako patron mediowy Wasz FoodSnob.pl

Formuła spotkania nie miała jednak charakteru klasycznej, dynamicznej gali – takiej jak choćby niezapomniane gale premierowe Żółtego Przewodnika Gault & MIllau. Było to spotkanie mniej formalne, z mnóstwem czasu na „networkingowe” czyli zawodowo-towarzyskie pogaduchy szefów kuchni przedzielane wręczaniem kolejnych nagród i popisami wyróżnionych mistrzów, którzy na oczach kolegów i mediów przygotowywali i serwowali swoje popisowe dania.

o

o

o

o

o

o

SZEF KUCHNI TRADYCYJNEJ

o

o

Laureatem pierwszej nagrody został Wojciech Killian czyli gospodarz – nie kto inny jak Szef Kuchni Restauracji Signature. Z kuchnią Szefa Killiana miałem okazję zetknąć się po wielokroć. I choć, czego niezmiernie żałuje, nigdy nie napisałem recenzji to zawsze z czystym sercem rekomendowałem to miejsce. Kuchnia Wojciecha Killiana jest autorskim podejściem do klasyki europejskich stołów. O Szefie Killianie najlepiej opowie oficjalna laudacja:

Jedne z najcenniejszych doświadczeń w jego karierze zawodowej to praca z Modestem Amaro w restauracji Amber Room i z Michelem Moranem w Bistro de Paris. Jeździł też po świecie, podpatrując mistrzów m.in. w Wielkiej Brytanii i w słynnej restauracji Saint Jacques French Cuisine w Stanach Zjednoczonych. Najbardziej ceni kuchnię francuską – za subtelność i włoską – za prostotę. W restauracji Signature, nagrodzonej przez Gault&Millau dwiema czapkami, prezentuje autorską koncepcję kuchni polskiej, bazującej na sprawdzonej żywności od polskich producentów. Jego filozofia, to świadome gotowanie, bez chemii, i serwowanie po prostu dobrego jedzenia – sezonowego i najzdrowszego, jakie można podać.”

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni: Wojciech Kilian, Szef Kuchni Tradycyjnej, Restauracja Signature, Warszawa

o

o

Choć nagroda dla Wojciecha Killiana była pierwszą jaką wręczono zamiast przystawki Szef zaproponował swoją autorską wersję klasycznego deseru: „Lemon Posset, crumble z suszonego kogla-mogla i owoce”.

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni: Lemon Posset, crumble z suszonego kogla-mogla i owoce

o

o

Talerz był piękny i arcysmaczny. Lemon Posset został jednak przygotowany trochę inaczej niż angielski klasyk. Śmietanę lekko zaciągnięto cytryną, dodano do tego odrobinę agaru i zamrożono w formie efektownych otoczonych czekoladą kul. Na talerzu oprócz tytułowych crumbli z suszonego kogla-mogla i owoców znalazły się też małe kapki musu imbirowego na jogurcie. Całość orzeźwiająca i lekka. Nic nie szkodzi, że na starcie. Taki deser można jeść w każdym momencie posiłku.

o

o

MŁODY TALENT

o

o

Przyznaję, że z prawdziwą przyjemnością przyjąłem laureata nagrody dla Młodego Talentu 2017.

O dziełach Michała Gniadka, Szefa Kuchni Restauracji Plato miałem przyjemność pisać zaraz po otwarciu tej restauracji. Z zaciekawieniem wsłuchałem się w krótką ale jakże intensywną historię zawodową tego 25-cio latka. Cytuję za oficjalną laudacją:

„Jeden z najmłodszych i najbardziej utalentowanych szefów kuchni W Polsce. Wyrósł pod skrzydłami Andrea Camastry, Szefa nagrodzonej czterema czapkami Gault & Millau restauracji Senses. Wcześniej zdobywał szlify w świetnych, światowych restauracjach, między innymi w londyńskiej Galvin at Windows. Ma dopiero 25 lat a na talerzach kreuje prawdziwe cuda wizualne i smakowe. Od połowy ubiegłego roku dowodzi w kuchni restauracji Plato w warszawskim Wilanowie, gdzie serwuje autorską, nowoczesną kuchnię w stylu neobistro, inspirowaną hiszpańskimi tapasami”

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni: Michał Gniadek, Młody Talent, Restauracja Plato, Warszawa

o

o

Cóż więcej dodać? Czapki z głów i pędzić do Plato! Macie jeszcze jakieś wątpliwości? To szkoda, że nie spróbowaliście prezentowanego przez Michała dania. Był to „Tatar wołowy, fermentowana kapusta, majonez z pieczonego czosnku, suszone i piklowane grzyby shimeji”.

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni:  Tatar wołowy, fermentowana kapusta, majonez z pieczonego czosnku, suszone i piklowane grzyby shimeji

o

o

Tatar danie banalne, potrafi zachwycić tylko wtedy, gdy w kreatywny sposób poprowadzi nas do oczekiwanego archetypu smaków. Tak było i tu. Zamiast ogórków za kwaśność odpowiadała w tym tatarze sfermentowana kapusta pak choi. Brak żółtka rekompensował majonez z pieczonego czosnku. Grzybki? Bardzo proszę ale nie zwykłe ale suszone i piklowane (z dodatkiem anyżu)   grzybki shimeji! I do tego ta cudowna siekana wołowina, wcześniej marynowana starannie w tym również w soli. A co zamiast klasycznego pieczywa? Oczywiście bułeczka bao. To się jadło!

o

o

SZEF JUTRA

o

o

Szef Jutra był jedynym nieznanym mi wcześniej laureatem. Jego Wybór wywołał we mnie wielkie poczucie winy i solenne zobowiązanie do spenetrowania świata restauracji sąsiedzkiej Łodzi. Bo to właśnie Szef z Łodzi a dokładnie Szymon Stach, Szef restauracji Quale w Łodzi został kolejnym (po takich sławach jak Michał Bryś i Martin Jimenez Castro) Szefem Jutra naszego regionu. Prowadzący powiedzieli o nim krótko:

„Jeden z najzdolniejszych kucharzy młodego pokolenia. Potrafi oczarować swoimi daniami. Jako absolwent akademii molekularnej Jeana Bosa, chętnie wykorzystuje nowoczesne techniki gotowania. Wszyscy smakosze znają go z pewnością z restauracji Jak Pragnę Wina czy Mitmi . W swojej kuchni tworzy mariaż francuskiego bogactwa smaku i skandynawskiego minimalizmu. Ambitny i kreatywny szef obecnie pokazuje swoje możliwości w restauracji Quale w Łodzi. „

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni: Szymon Stach, Szef Jutra, restauracja Quale, Łódź

o

o

Pokazowym daniem Szymona Stacha był „Podwędzany filet z łososia, chłodnik z zielonego ogórka, avruga” .

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni: Podwędzany filet z łososia, chłodnik z zielonego ogórka, avruga

o

o

Łosoś podgotowany w 40 stopniach technika souse-vide został podwędzony dymem między innymi olchowym. Aromatyczne mięso Szef ułożył na podkładzie z chłodnika z zielonego ogórka z miętą otoczonego aureolą z odrobiny oleju koperkowego. Z boku ułożona została misterna łezka z kawioru z avrugi czyli ze śledzia (harenga). Pomarańczową rybę wieńczył chips z tapioki z kleksami twarożku i konfitury z robinii akacjowej. Smaki, tekstury, wszystko na miejscu. I wygląd. Ale ten możecie sami zobaczyć i ocenić.

o

o

SZEF ROKU

o

o

Najważniejszą kategorią każdego Tour jest Szef Roku. Po Darku Barańskim (2015) i Witku Iwańskim (2016) Szefem Roku Naszego Regionu wg Gault & Millau został Robert Trzopek, z Bez Gwiazdek. Szef, o którego kuchni pisałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy najczęściej! Szef, którego kuchnia zachwyciła jak widać nie tylko mnie ale i Szacownych Inspektorów Gault & Millau.

Przeczytajmy co o nim powiedziano podczas wręczenia nagrody:

„Pochodzi z Trójmiasta ale sławę osiągnął w Warszawie. Podobno swoją kulinarną pasję odkrył już jako dziecko. Pierwsze lekcje pobierał z zapałem u babci, z którą gorliwie piekł i gotował. Nie uznaje niedociągnięć i drogi na skróty. Jako jeden z pierwszych polskich szefów zaczął wprowadzać kuchnię przyszłości korzystając z metody souse vide. Doświadczenie zdobywał w legendarnych restauracjach w Le Manoir aux Quat’ Saisons w Oxfordzie i w kopenhaskiej Nomie. Jego talent i umiejętności sprawiło, że jako jedyny Polak został zaproszony do współpracy przez Ferrana Adrię, legendarnego Szefa Kuchni El Bulli. Właśnie tam zdobył największe doświadczenie w kuchni molekularnej. Po powrocie z zagranicy byłby współtwórcą sukcesu restauracji Tamka 43. Miłośnik minimalizmu na talerzu, kiedy spełni się już zawodowo chciałby uczyć w szkołach gastronomicznych. Mimo ogromnych osiągnięć nie gwiazdorzy. Od listopada ub roku jego umiejętności można podziwiać w restauracji Bez Gwiazdek. „

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni:

o

o

Nic dodać, nic ująć. Tak samo jak w przypadku jego dania popisowego, którym były: „Szparagi z zupą piwną, chrupiące grzanki z chleba razowego i dzikie zioła”

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni:

o

o

Patrząc na przygotowanie tego dania i delektując się jego smakiem miałem wrażenie jakbym na moment z Poznańskiej przeniósł się na Wiślaną, gdzie na co dzień króluje Robert. Danie prostsze niż wszystkie. Danie do którego chciałoby się wrócić zaraz po zjedzeniu.

o

o

Najlepsi Szefowie Kuchni:

Najlepsi Szefowie Kuchni: Szparagi z zupą piwną, chrupiące grzanki z chleba razowego i dzikie zioła”

o

o

A cóż to było? Niby nic! Trójkątna piramidka ugrlillowanych, białych i zielonych szparagów z zastępującą sos holenderski zupą piwną lub raczej majonezowym sosem na bazie piwa Pinta. Na to powędrowały fantazyjnie zwinięte, płaskie wióry szparagów, chrupkie od zimnej wody, w której były moczone. Całość obficie posypana została okruchami razowymi podsmażonymi na dużej ilości masła i udekorowana dzikimi ziołami między innymi mocno cytrusowym szczawikiem zajęczym.. Tyle. Tylko tyle i aż tyle smaku. Chylę czoła Szefie Robercie. Szefie Roku Robercie!

o

o

KOBIETA SZEF KUCHNI

o

o

Organizatorzy zapowiadali, że „werdykt w jednej z kategorii podczas warszawskiego spotkania wzbudzi z pewnością wiele kontrowersji” I rzeczywiście przy prezentacji kategorii Kobieta Szef Kuchni – Redaktor Naczelna Gault & Millau wywołała spore poruszenie mówiąc cyt:

„Kobieta Szef jest tytułem przyznawanym wyłącznie w Polsce. Bardzo długo walczyłam o ten tytuł, jako że w dalszym ciągu mamy bardzo mało kobiet gotujących w Polsce. Przy tej kategorii dzisiaj, po raz pierwszy od wejścia Gault & Millau do Polski zdecydowaliśmy o nieprzyznaniu tej nagrody. Wyobraźcie sobie, że w poprzedniej edycji przewodnika wśród restauracji czteroczapkowych i trzyczapkowych nie ma ani jednej kobiety. Wśród restauracji dwuczapkowych jest tylko 10% kobiet w tym tylko jedna z regionu centralnego, z Warszawy, Agata Wojda, która zresztą nie pracuje już w miejscu w którym pracowała.

Po długich naradach z inspektorami po tegorocznych inspekcjach (okazało się, że) najciekawsze Szefowe pracujące przy sterach restauracji regionu centralnego właśnie przesiadły się za stery restauracji w innych regionach. Więc trudno je oceniać i wręczać nagrody. Natomiast kobiet wśród nas jest tak mało, że bardzo chcemy, żeby to że nie przyznaliśmy nagrody wybrzmiało bardzo mocno i głośno. Bardzo, bardzo zachęcamy i wszystkie tu obecne panie i panie, które jeszcze nie są tu obecne ale mam nadzieje, że wkrótce będą , żeby dawały czadu i gwarantujemy nasze pełne, możliwe wsparcie w każdym aspekcie, żeby było Was jak najwięcej.”

Pozostaje więc mieć nadzieję, że ten apel nie pozostanie bez echa i że w przyszłorocznym Tour Warszaw, Łódź i Lublin doczekają się swojej królowej.

o

o

o

o

 

Do zobaczenia w Poznaniu!

o

o

 

Zobaczymy też czy Wielkopolska, Ziemia Lubuska i Dolny Śląsk doczekają się swojej Królowej jeszcze w tym roku.  Kto będzie Szefem Roku, Jutra, Kuchni Tradycyjnej i Młodym Talentem tego regionu? Przekonamy się o tym już wkrótce 26 maja w Poznaniu . FoodSnob tam będzie

PS: Galę przygotowano we współpracy z partnerami firmami oferującymi m.in. produkty i usługi dla branży gastronomicznej. W tym roku podczas tego i wszystkich następnych Tour są to: Callebaut (największy na świecie producent czekolady), Cheman (producent profesjonalnej odzieży gastronomicznej), Debic (producent wysokiej jakości produktów nabiałowych), Gastro Magic (największa w Polsce wypożyczalnia sprzętu gastronomicznego), Jaguar (producent luksusowych samochodów), Makro (sieć sklepów z najwyższej jakości produktami spożywczymi) i Marine Harvest (światowy lider w przetwórstwie łososi). Na warszawskim spotkaniu gościnnie pojawili się również: Ani Ani (projektant i producent oryginalnych mozaik i ceramiki) oraz Browar Pinta (producent ponad 30 rodzajów piw, m.in. ale, lagerów i sahti).

 

Slow FoodSnob , , , , , , , , ,

Rusza Gault&Millau Tour 2017

Rusza Gault&Millau Tour 2017

Gault&Millau Tour 2017

150 doskonałych szefów kuchni z każdego regionu, 10 najlepszych firm partnerskich i 5 regionalnych nagród. Coroczny cykl spotkań dla regionalnych szefów kuchni rozpocznie się 12 czerwca 2017 r. w Warszawie. Kolejne wydarzenie będzie miało miejsce 26 czerwca w Poznaniu, a dwa następne we wrześniu – w Sopocie i Krakowie.  FoodSnob.pl ma przyjemność być jednym z patronów prasowych przedsięwzięcia.

o

Gault&Millau Tours to spotkania organizowane w czterech regionach Polski: Centrum-Lubelszczyzna (Warszawa); Wielkopolska-Ziemia Lubuska, Dolny Śląsk (Poznań); Małopolska-Podkarpacie-Bieszczady, Górny Śląsk (Kraków) oraz Pomorze-Kujawy, Mazury-Warmia-Suwalszczyzna-Podlasie (Sopot). Na każde ze spotkań zapraszani są szefowie kuchni z poszczególnych regionów, reprezentujący restauracje, które znalazły się w ostatniej edycji Żółtego Przewodnika Gault&Millau Polska 2017. Wśród zaproszonych są też restauracje, które aktualnie wizytują inspektorzy Gault&Millau i które mają szansę znaleźć się w przewodniku na rok 2018. Samo zaproszenie na Tour jest już dla szefów kuchni wyróżnieniem i dowodem uznania.

Podczas każdego z Tour’ów będą przyznawane nagrody dla najlepszych szefów w pięciu kategoriach: Szef Roku, Szef Jutra, Młody Talent, Kobieta Szef, Kuchnia Tradycyjna.

o

o

Gault&Millau Tour 2017 – na początek: Warszawa

o

o

Ponad 150 szefów kuchni z Centrum Polski i Lubelszczyzny spotka się 12 czerwca br. w restauracji Signature w Warszawie. Będą wymieniać się doświadczeniem, podpatrywać najnowsze trendy kulinarne i szukać inspiracji obserwując kolegów i koleżanki po fachu.

Tegoroczne spotkanie odbędzie się w jednym z najciekawszych miejsc na kulinarnej mapie stolicy – restauracji Signature – wyjątkowej, ze świetną autorską kuchnią Wojciecha Kiliana i oryginalnej ze względu na wystrój i lokalizację. Restauracja mieści się w odrestaurowanych wnętrzach XIX wiecznej kamienicy przy ulicy Poznańskiej. Jońskie kolumny oraz sierp i młot u ich zwieńczenia przypominają, że te mury widziały i słyszały nie jedno… Smaczku dodaje fakt, że przed laty mieściła się tu ambasada sowiecka, przemianowana później na ambasadę Związku Radzieckiego.

W tych dostojnych wnętrzach spotkają się szefowie kuchni z województw mazowieckiego, łódzkiego i Lubelszczyzny. Wydarzenie ma charakter networkingowy. Nagrodzeni w pięciu kategoriach szefowie zaprezentują swoje popisowe dania. Werdykt w jednej z kategorii podczas warszawskiego spotkania wzbudzi z pewnością wiele kontrowersji. Dlaczego? Wszystko będzie jasne 12 czerwca.

Do udziału w wydarzeniu zostali także zaproszeni partnerzy Gault&Millau Polska – firmy oferujące m.in. produkty i usługi dla branży gastronomicznej. W tym roku podczas wszystkich Tour będą obecni: Callebaut (największy na świecie producent czekolady), Cheman (producent profesjonalnej odzieży gastronomicznej), Gastro Magic (największa w Polsce wypożyczalnia sprzętu gastronomicznego), Jaguar (producent luksusowych samochodów), Makro (sieć sklepów z najwyższej jakości produktami spożywczymi) i Marine Harvest (światowy lider w przetwórstwie łososi). Gościnnie na warszawskim spotkaniu pojawią się również Ani Ani (projektant i producent oryginalnych mozaik i ceramiki) oraz Browar Pinta (producent ponad 30 rodzajów piw, m.in. ale, lagerów i sahti).

o

o

Gault&Millau Polska i Żółty przewodnik Gault&Millau

o

o

Żółty przewodnik Gault&Millau powstał ponad 50 lat temu we Francji. Dyktuje trendy kulinarne w kilkunastu krajach świata i jest ogólnoświatowym źródłem informacji o tym, gdzie warto jeść. Najlepsze restauracje wyróżniane są kucharskimi czapkami Q. Ich liczba wskazuje na rangę restauracji i poziom serwowanych dań.

Gault&Millau Polska wydaje przewodnik od 2015 roku – przybliża najlepsze restauracje w kraju, ciekawe miejsca noclegowe oraz poleca najlepsze lokalne produkty. Każdego roku zespół kilkunastu całkowicie anonimowych inspektorów skrupulatnie ocenia około tysiąca miejsc w Polsce. Do przewodnika trafia mniej niż połowa i są to prawdziwe „perły gastronomiczne”. Gault&Millau Polska promuje także szefów kuchni, pracujących nad pielęgnowaniem tradycyjnych polskich smaków oraz propaguje świetnej jakości produkty i ich producentów. Więcej informacji: https://www.facebook.com/gaultmillaupolska/ oraz na stronie https://www.gaultmillau.com/

Od trzech lat Gault&Millau Polska organizuje swoje regionalne Gault&Millau Tours. Ich ideą jest stałe i kompleksowe podnoszenie poziomu kulinarnego w Polsce, a celem spotkań w czterech regionach jest integrowanie środowiska gastronomicznego oraz tworzenie płaszczyzny do wymiany wiedzy i doświadczeń.  Ważnym elementem Tour jest także podkreślanie unikalnego charakteru kultury i tradycji danego regionu, poprzez jego kuchnię i regionalne produkty, które w swoich daniach wykorzystują nagrodzeni szefowie.

Gault&Millau Tour 2017

 

Slow FoodSnob , ,
Go Top