Kromki

Flesze i recenzje. FoodSnob wyjaśnia.

o

Flesz to nowa formuła postów na blogu FoodSnob.pl. Prawie co tydzień otwierają się nowe miejsca, wśród których pojawiają się prawdziwe gastronomiczne perełki. Postanowiłem o takich miejscach donosić Wam częściej, w formie krótkiego posta, nie roszczącego sobie pretensji do bycia recenzją. Te ostatnie będą powstawały równolegle do „fleszy” i jak zawsze będą pisane po długich (3-4 wizyty) i wysokokalorycznych (co najmniej 2/3 menu) studiach przypadku.
Moje opinie we „fleszach” pisane często po jednej, szybkiej wizycie mają być nie tylko sugestią, że miejsce jest godne uwagi ale przede wszystkim otwarciem dyskusji na jego temat z Wami, Drodzy Czytelnicy. Zapraszam więc do lektury. Na start flesz na Kromki!

o

o

Kromki, bistro z dbałością o detal

o

o

Otwarte na początku lutego kromki, zajęły lokal w miejscu nie kojarzonym z nadzwyczajną gastronomią. Pawilony na Jana Pawła II kojarzą nam się raczej z kebabem i tanim „wietnamczykiem” niż z gastronomią na porządnym poziomie. Lokal jest całkiem spory i urządzony niezwykle zgrabnie. Siedząc w środku i spoglądając to na ruchliwą ulicę, to na ruch w otwartej kuchni czujemy się naprawdę jak w nowoczesnym, europejskim bistro. W kuchni rządzi Grzegorz Birek, który jeszcze całkiem niedawno pracował w L’enfaint terrible u boku Szefa Michała Brysia a ostatnio w N31 by Robert Sowa.

o

o

Kromki

Kromki – nowe bistro

o

o

Krótka jak przystało na charakter miejsca karta podzielona jest na kilka działów. Część z nich (przystawki, dania główne, desery) jest oczywista, część jednak jest dość nietypowa choć wynika z charakteru i idei miejsca. W dziale „podziel się” znajdziemy pięć prostych pozycji (np. „Fryty z parmezanem i ziołami” za 10 zł, talerz „Wędliny i sery” za 30 zł czy „Wege smalec” za 12 zł), będących idealnym towarzyszem winnych biesiad. Niezależnie od tego w lokalu między 16:00 a 19:00 do każdego napoju powyżej 20 zł podawane są przekąski w ramach znanego dobrze z Włoch zwyczaju związanego z „aperitivo”.

o

o

o

o

O

O

Kromki: podziel się!

o

o

Podczas naszej pierwszej (na pewno nie ostatniej) wizyty sprawdziliśmy cztery pozycje zaczynając od flagowych „Kromek” (18 zł), którymi zgodnie z sugestią menu podzieliliśmy się solidarnie. A było czym się dzielić! Kromki jak zresztą wszystkie dania to naprawdę duże porcje. Zamawiając je bądźcie gotowi na trzy połówki kromek domowego pieczywa przybrane trzema różnymi dodatkami. Na jasnym chlebie znajdziecie śledzia, przygotowanego podobnie jak figurujący w przystawkach matias, o którym będzie mowa dalej. Te na ciemnym zachwycą w jednym przypadku wegetariańskim pasztetem z soi podanym z domowym , lekko śliwkowym keczupem a w drugim z płatkami upieczonego w soli i lekko podmarynowanego, czerwonego buraka ozdobionego rzodkiewką.

o

o

Kromki

„Kromki „

o

o

Spośród najliczniejszych w karcie, bo aż ośmiu przystawek wybraliśmy jedynie wzmiankowanego „Matiasa” (24 zł). Przyzwoitej jakości śledź (raczej a la matjas bo na te prawdziwe krótki sezon zacznie się dopiero w maju) jest podany klasycznie, po polsku, z ciepłymi ziemniakami. Do oczywistych dodatków należy gałka kwaśnej śmietany i cebulka, choć ta ostatnia podana inaczej bo w formie sałatki z groszkiem i odrobiną jogurtu. Talerz ożywiają plasterki rzodkiewki i kilka ziaren młodego groszku. Sięganie po nie sezonowe czytaj importowane warzywa zawsze nieco razi, ale w tym wypadku przymykam na to oko, bo danie broni się smakiem.

o

o

Kromki

Kromki: „Matjas” 24 zł

o

o

o

Kromki na główne, które może być jedyne

O

O

Z pięciu pozycji w części „Dania Główne” wybraliśmy dwie. Trudno nie polecić przepysznych „Skrzydełek faszerowanych” (38 zł) Wyluzowane skrzydełka z farszem z mięsa i przepiórczego jaja są podsmażane i podawane z dodatkiem główek maleńkich podduszonych pieczarek i listków zblanszowanej brukselki. Całość wraz z ugotowanymi młodymi ziemniaki, skropionymi od niechcenia maślanką tworzy z pozoru bałaganiarski ale smaczny dla oka talerz. Godny uwagi jest esencjonalny, nieco anyżowy (tak!) demi glasse, który tworzy wspaniałe ramy dania.

o

o

Kromki

Kromki – Skrzydełka faszerowane” 38 zł

o

o

„Domowa biała” (29 zł) to jak sama nazwa wskazuje całkiem spory kawałek, niezwykle miękkiej, pikantnej i esencjonalnej wędliny ułożony na jedwabistym, ziemniaczanym puree. Aby nie było zbyt miałko na podniebieniu w puree wetknięto połówki chrupkiego jabłka. Tak jak demi glasse w poprzednim daniu tak tu całość spaja równie ciemny i równie esencjonalny sos z pieczonej cebuli.

o

o

Kromki – „Domowa Biała” – (29 zł)

o

o

o

o

Wiem na co wrócę!

o

o

Podglądając talerze wokół, wiem, że wrócę tu jeszcze na „Selera i kacze jajo” 22 zł, „krem z wędzonych pomidorów” 16 zł i całkiem zachęcającego „Tatara wołowego” (24 zł) z chrupiącymi ziemniaczkami i parmezanem. Z dań głównych dobrze wyglądał, najdroższy w karcie (no! skrej musi kosztować) „Dorsz zimowy” (48 zł) i wegański Seler Nori (35 zł).

Sprawdzenie wszystkich tych dań trochę potrwa, bo trudno jest podczas jednego posiłku „zmieścić” i przystawkę i danie główne. Nawet w przypadku kolacji rekomenduje sety” 2 przystawki” lub „podziel się + danie główne”. W przypadku lanczu dowolne danie główne jest godnym konkurentem zestawu lunchowego, który tu kosztuje 24 zł.

O

o

Dlaczego flesz na Kromki?

O

o

Miejsce jest nieoczywiste i bardzo obiecujące kulinarnie. Talerze, które tworzy Szef Grzegorz Birek mimo, że nie roszczą sobie pretensji do niczego więcej niż bistro, noszą wyraźne ślady ręki przywykłej do wydawania dań ze zdecydowanie wyższej półki. Nie jest to pewnie neobistro ale bez wątpienia jest to upscale kategorii bistro. Zachwyca detalem i smakiem dań. Sprawdźcie zresztą sami i napiszcie co uważacie!

o

o

Kromki

Szef kuchni: Grzegorz Birka
Aleja Jana Pawła II 45A lok 38
telefon: 666 043 043
www.kromkibistro.pl
Facebook: https://www.facebook.com/kromkibistro/
godziny otwarcia:
pon – sob: 9:00-23:00
nie: 9:00 – 18:00
2 comments on “Kromki – nowe bistro na Muranowie (flesz)
  1. Sylwia pisze:

    Bardzo podoba mi się ta forma recenzji. Poprzednie też były bardzo interesujące, ale czasami zbyt długie i zbyt wiele dań było opisywanych.
    Czekam na częstsze recenzje i informacje o nowych i ciekawych miejscach.

    • admin pisze:

      Pani Sylwio, dzięki za dobre słowo. Oprócz fleszy w dalszym ciągu będę publikował też recenzje. Postaram się, żeby długością nie odstraszały. Ale przy recenjach bardzo zależy mi na rzetelności i docenieniu (lub nie) wszystkich aspektów sztuki kulinarnej Szefów, których dzieła opisuję. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *