Restaurant Week

20 października w trzynastu miastach Polski rozpocznie się kolejna, jesienna edycja festiwalu Restaurant Week. W kilkuset restauracjach w Polsce, przez ponad tydzień będzie można spróbować przygotowanych specjalnie na tę okazję dań składających się na menu degustacyjne w cenie 49 zł.

W Warszawie udział w festiwalu biorą aż 82 restauracje. Ponieważ jest w czym wybierać postanowiłem odwiedzić kilka z nich jeszcze przed startem, przetestować proponowane menu i jeśli będzie godne uwagi zarekomendować je Wam.

Wśród wybranej, rekomendowanej czwórki są dwa „oczywiste” pewniaki: „Kieliszki na Hożej” i ulokowana kilkanaście metrów dalej restauracja „Bez Tytułu”. Ale polecam Wam również zaskakujące kulinarnie, najmłodsze dziecko Grupy Warszawa: restaurację „Biała – zjedz i wypij” Nie zawiódł pokładanych w nim moich nadziei „Warszawski Sznyt”, którego losy śledzę od marcowego otwarcia.

o

o

Bez Tytułu – najlepsza przystawka spośród testowanych.

o

o

Proponowane w ramach festiwalu menu nie powiela dań z karty. Szef Erwan Debono nawiązuje jedynie do swojego jesiennego menu poprzez użycie tych samych, sezonowych produktów. Jego świetnie znany mi styl (patrz recenzja na blogu) najlepiej widać w cudownie jesiennej przystawce zatytułowanej „Jajko parfait, purée z dyni, wędzona śmietana, parmezan i grzyby”

Na dnie talerza znajdziemy lekko pomarańczowe puree z dyni piżmowej. Na nim złoci się jesiennie jajko parfait a wszystko otoczone jest śmietaną aromatyzowaną dymem z sosny. Danie wieńczą chrupkie, smażone na maśle rydze, jędrne kurki i surowe plasterki pieczarek pomieszane z płatkami parmigiano reggiano. Zielone akcenty to trybula i szczypiorek. Smaki są niezwykle łagodne i harmonijnie skomponowane. W degustowanej przeze mnie wersji zamiast wędzenia dymem  śmietana była wzbogacana smakiem boczku. Kulinarna wyobraźnia podpowiada, że posmak sosnowego dymu nada jej i całemu daniu nieco bardziej zdecydowanego charakteru.

o

o

Restaurant Week 2017 - Bez Tytułu

Restaurant Week 2017 – Bez Tytułu

o

o

Z dwóch dań głównych zdecydowanie głosuje na „ Najwyższej jakości kurczaka, orientalne masło, drobiowo-cytrynowy sos, pietruszkę i młode ziemniaki”. Filet z piersi kurczaka przynosi zaskoczenie lekko azjatyckim smakiem a sos podkręca cytrusowo, jedwabiste puree z pietruszki.

o

o

Restaurant Week 2017 - Bez Tytułu

Restaurant Week 2017 – Bez Tytułu

o

o

Restaurant Week

„Zarzuela z ryb i owoców morza z sosem pomidorowym i chrupiącym ryżem” pyszni się na talerzu bardzo efektowna feerią kolorów. Nie oczekujcie spotkania z klasycznym, katalońskim lub andaluzyjskim gulaszem z owoców morza z sosem picada. Zarzulea Szefa Debono jest de facto dekonstrukcją tej klasycznej. Każdy z morskim składników (dorsz, łosoś, krewetka mule jest osobno podsmażany do chrupkiej postaci a tym co już na talerzu łączy składniki w całość jest absolutnie wybitny pomidorowo-warzywny sos. Lekkie trójkąciki to nic innego jak mocno podsmażone krokiety z ryżu. Fajne w smaku, charakterne w teksturze w teksturze i niełatwe w konsumpcji. Nie mocujcie się z nimi widelcem. Tu bez rąk się nie obejdzie.

o

o

Restaurant Week 2017 - Bez Tytułu

Restaurant Week 2017 – Bez Tytułu

o

o

Za onieśmielającą nazwą deseru (Choux-chantilly) kryją się domowe ptysie wypełnione lekkim kremem. Wbrew nazwie (a jak pewnie wiecie chantilly to krem z bitej śmietany i cukru pudru w proporcji 5:1 z dodatkiem wanilii) mamy tu puszyste wypełnienie na bazie mascarpone. Obok trzech ciasteczek znajdziecie trzy kleksy musu figowego, który powinien trafić na każdego ptysia przed jego schrupaniem. I nie zapomnijcie o maleńkim listku pachnotki. Ptyś, z tym maleństwem „zabrzmi” w ustach jeszcze lepiej!

o

o

Restaurant Week 2017 - Bez Tytułu

Restaurant Week 2017 – Bez Tytułu

o

o

Podsumowując: dania menu festiwalowego mimo, że nie występują w codziennej karcie wydają się być dobrym ambasadorem restauracji i rzetelnie (szczególnie ta przystawka) pokazują talent Szefa Debono. Bez Tytułu to jedna z tych restauracji tegorocznego festiwalu, której nie wolno pominąć.

o

o

 

Szef Kuchni: Erwan Debono
Restaurator: Julien Barbotin-Larrieu
Rok założenia: 2016
Menu I
Przystawka: Jajko parfait, purée z dyni, wędzona śmietana, parmezan i grzyby
Danie główne: Najwyższej jakości kurczak, orientalne masło, drobiowo-cytrynowy sos, pietruszka i młode ziemniaki
Deser: Choux-chantilly
Menu II
Przystawka: Jajko parfait, purée z dyni, wędzona śmietana, parmezan i grzyby
Danie główne: Zarzuela z ryby i owoców morza, sos pomidorowy, chrupiący ryż
Deser: Choux-chantilly

 

o

o

Kieliszki na Hożej – najbardziej spójne menu

 

Podejmując decyzję o wyborze Kieliszków na Hożej staniecie przed dylematem wyboru jednego z dwóch menu. Niełatwa to sprawa bo oba (i mięsne i rybne) zachwycają smakami. W obu za sprawą przystawek zetkniecie się z daniami z regularnej karty.

W menu mięsnym będzie to słynna „Cebula faszerowana ogonami wołowymi, grzybami leśnymi i kaszą gryczaną”, którą szef Dawid Balana trzyma w karcie od samego początku restauracji. Ale bez obawy. Nawet jeśli znacie to danie to po ostatnich poprawkach, w ramach których mięso wieprzowe zastąpiły ogony wołowe danie nabrało nowego, smakowego blasku. Poprzedniczkę, nadziewaną łopatką wieprzową, boczkiem z mangalicy confit i kaszą chwaliłem w styczniu w pierwszej recenzji kieliszków. Mięso z ogona wołowego i jus wołowy, który zastąpił poprzedni cebulowo-grzybowy podniosły intensywność smaków dania. Tak jak w pierwowzorze cebulowy top zdobią, chrupkie krążki cebuli i popcorn z kaszy.

Przy cebuli przystawka z drugiego menu czyli „Śledź smażony w cieście piwnym, sos tatarski” wydaje się uboższą krewną. Nie dajcie się jednak zwieść! Podmarynowany śledź zachowujący mimo obróbki termicznej doskonałą miękkość tworzy z domowym sosem tatarskim idealną dla menu rybnego, lekką przystawkę.

o

o

Restaurant Week 2017 - Kieliszki na Hoże

Restaurant Week 2017 – Kieliszki na Hoże

Restaurant Week 2017 - Kieliszki na Hoże

Restaurant Week 2017 – Kieliszki na Hoże

o

o

Dania drugie w obu menu są idealnie dopasowaną, ale nie nudną kontynuacją przystawek. Oba stworzono specjalnie na potrzeby festiwalowe, ale oba są niezwykle reprezentatywne dla kuchni Dawida Balany czy to przez klasyczne dla niego produkty, czy to przez jego ulubione techniki i prezentacje.

Restaurant Week 

Zdecydowanie bardziej wyrazisty a zarazem śmiało podążający tropem smaku przystawkowej cebuli jest „Kurczak, ziemniaki konfitowane, kapusta, sos truflowy” Na talerzu rzuca się przede wszystkim w oczy spory kawałek kurczaka kukurydzianego. Kawałek piersi ma cudownie chrupiącą, mocno przypaloną na wydaniu palnikiem skórkę z pozoru zapowiadającą suche mięso. W istocie jest idealnie soczyste a chrupiąca skórka z panierki dodaje mu fantastycznej tekstury. Kurczak podany jest z kilkoma dodatkami. Ich bazą jest prasowana kapusta. Zblanszowane w osolonej wodzie liście zostały ułożone warstwami a następnie sprasowane pod czymś ciężkim. Zapieczone w tej postaci stworzyły wyborną podstawę dla dodatków wśród których znajdziemy puree ziemniaczane, ziemniaki konfitowane , zblanszowany pak choi i podsmażona brukselka.

o

o

Restaurant Week 2017 - Kieliszki na Hoże

Restaurant Week 2017 – Kieliszki na Hoże

Restaurant Week 2017 - Kieliszki na Hoże

Restaurant Week 2017 – Kieliszki na Hoże

o

o

Drugie z dań głównych potwierdza znany fakt, że Szef Balana ma mistrzowską rękę do ryb. Troć wędrowna („Troć, kalafior, sos śmietanowy”) jest wysmażona wzorcowo, idealnie czyli w punkt. Kalafior stanowiący główny dodatek jest podany w formie zapiekanki z dużą ilością bułki tartej na wierzchu. Wyczuwa się tu i tymianek i cytrynę. Danie delikatniejsze, mniej intensywne smakowo ale przepyszne i podobnie jak poprzednie idealnie komponujące się z przystawką w logiczną spójną całość.

W obu menu mamy ten sam deser. Według mnie „Pieczone jabłko, solony karmel, kruszonka migdałowa, lody orzechowe” bardziej pasuje do menu mięsnego, ale jest tak dobry, że nie zamierzam wybrzydzać. Mamy tu wszystko co powinno być w deserze. Są nuty słodkie i kwaśne. Karmel jest słony ale nie aż tak, żeby to przeszkadzało w kompozycji z zapieczonym jabłkiem. Orzechowe lody fajnie grają z chrupiącą kruszonką. Dla przyszłych wielbicieli tego deseru mała podpowiedź: znajdziecie go, przynajmniej na razie w regularnym menu Kieliszków.

o

o

Restaurant Week 2017 - Kieliszki na Hoże

Restaurant Week 2017 – Kieliszki na Hoże

o

o

o

o

Szef Kuchni: Dawid Balana
Architektura: BIBI-SPACE Bibianna Szyszko Stein & CO-CO EVENT DESIGN Ela Kita
Restaurator: Beata Gawęda-Pawełek, Paweł Demianiuk
Rok założenia: 2016
Menu I
Przystawka: Cebula faszerowana ogonami wołowymi, grzybami leśnymi i kaszą gryczaną
Danie główne: Kurczak, ziemniaki konfitowane, kapusta, sos truflowy
Deser: Pieczone jabłko, solony karmel, kruszonka migdałowa, lody orzechowe
Menu II
Przystawka: Śledź smażony w cieście piwnym, sos tatarski
Danie główne: Troć, kalafior, sos śmietanowy
Deser: Pieczone jabłko, solony karmel, kruszonka migdałowa, lody orzechowe

 

o

o

Biała zjedz j wypij? Zjedz nie tylko pij.

o

o

Otwarta jesienią zeszłego roku „Biała – Zjedz i Wypij”, zawsze wydała mi się miejscem, w którym zdecydowanie lepiej poświęcić się tej drugiej czynności. Trochę z przekory postanowiłem powiedzieć „sprawdzam” i przetestować proponowane na Festiwal Restaurant Week menu.

Ku mojemu zaskoczeniu dania, które się na nie składają okazały się niezwykle smaczne. Stoi za nimi szef Michał Czeżyk, pracujący wcześniej z Hamidem Trisno ze znanego, warszawskiego MOD-u. Większość z nich nie występuje w codziennym menu ale niektóre mają do niego trafić.

Oba menu otwiera ta sama przystawka, którą jest … zupa a dokładnie „krem z dyni z pieczonymi kasztanami” . Pierwsze wrażenie? Zdziwienie! Zupa krem na przystawkę? Słodycz dyni ze słodkimi kasztanami? A jednak tak! Podany krem jest jesienny ale niezwykle gorący smakiem! Imbir daje mu fajnego kopa, podnosi temperaturę do standardów azjatyckich i sprawia, że delikatne, świeżo upieczone kasztany przyjemnie tonizują podniebienie. Listki rukwi jeszcze dodatkowo podbijają pikantność. Krem jest wyrazisty, idealny na jesień i naprawdę dobrze sprawujący się jako przystawka.

o

o

Restaurant Week 2017 - Biała - Zjedz i Wypij

Restaurant Week 2017 – Biała – Zjedz i Wypij

o

o

Restaurant Week

Z dwóch dań głównych specjalne wyróżnienie należy się mięsnemu. „Schabik jagnięcy podawany z podlaską babką ziemniaczaną, karmelizowaną marchewką i sosem szalotkowym” to uczciwe jedzenie z wybornie przyrządzonym mięsem – chyba najlepszym spośród wszystkich testowanych przeze mnie festiwalowych dań mięsnych. Choć wbrew deklaracją kelnerki Szef nie pochodzi z Podlasia to smak tego regionu, który pojawia się na talerzu w formie genialnej babki ziemniaczanej wydaje się zgodny ze wszelkimi wzorcami. Jej eleganckie prostokąty są trochę mniej tłustej niż oryginał ale ciągle z cebulą i boczkiem w środku i ciągle bardzo podlaskie w smaku.

o

o

Restaurant Week 2017 - Biała - Zjedz i Wypij

Restaurant Week 2017 – Biała – Zjedz i Wypij

Restaurant Week 2017 - Biała - Zjedz i Wypij

Restaurant Week 2017 – Biała – Zjedz i Wypij

o

o

„Kremowa kasza pęczak z borowikami, jarmużem i serem emilgrana” to nic innego jak pęczotto czyli świetnie znana polska odmiana risotto. Oprócz borowików znajdziemy w nim również i inne grzyby leśne, które wspólnie dodają daniu pokaźną dawkę umami. Jak dla mnie kasza była odrobinę za twarda, ale tu o korektę łatwo, więc Wy śmiało zamawiajcie tę wersję menu. Nota bene zbliżone danie znajdziecie też w regularnym menu restauracji.

o

o

Restaurant Week 2017 - Biała - Zjedz i Wypij

Restaurant Week 2017 – Biała – Zjedz i Wypij

o

o

„Mus toffi z jałowcem i galaretką porzeczkową” okazał się elegancką kombinacją smaku słodkiego i kwaśnego a nutki jałowca bardzo przyjemnie nawiązywały do smaku lasu w pęczotto.

Podsumowując: nie oczekujcie w Białej fine diningu. Tu karmią zdecydowanie prościej ale bardzo uczciwie i smacznie. I bardzo proszę wstępując tu szlakiem „Syreniego Śpiewu” dajcie szanse jej kuchni.

o

o

Szef Kuchni: Michał Czeżyk
Restaurator: Grupa Warszawa
Rok założenia: 2016
Menu I:
Przystawka: Krem z dyni z pieczonymi kasztanami
Danie główne: Schabik jagnięcy podawany z podlaską babką ziemniaczaną, karmelizowaną marchewką i sosem szalotkowym
Deser: Mus toffi z jałowcem i galaretką porzeczkowe
Menu II
Przystawka: Krem z dyni z pieczonymi kasztanami
Danie Główne: Kremowa kasza pęczak z borowikami, jarmużem i serem emilgrana
Deser: Mus toffi z jałowcem i galaretką porzeczkową

 

o

o

Warszawski Sznyt – sznyt fine diningu na talerzu

o

o

Kibicuję tej restauracji od jej marcowego otwarcia. W swoim facebookowym poście po prapremierowej kolacji zastanawiałem się: „czy Warszawski Sznyt odczaruje „niejadalne” Stare Miasto? Ma wszystko co do tego potrzebne. Zaplecze finansowe potężnego restauratora, nowoczesną kuchnie i dwóch naprawdę niezwykle zdolnych Szefów Kuchni. Szef Rafał Zaręba wcześniej pracował dwa lata w Atelier Amaro a jego zastępca Michał Węcławek działał u Martina Gimeneza Castro w restauracji Salto. Obaj wsławili się zeszłorocznymi, jesiennymi pop-upami w „U Chłopaków” na Chłodnej.

Ponieważ nie miałem czasu, żeby odwiedzić Warszawski Sznyt podczas ostatniego Fine Dining Week postanowiłem zrobić to teraz.

Przygotowane na Restaurant Week menu, jest podawane w dolnej sali, na co dzień oferującej steki. Wygląd dań, zróżnicowanie produktów wskazuje na wpływ kuchni i sali na górze, gdzie oferuje się nowoczesną kuchnie polską z lekkim skrzywieniem właśnie w stronę fine diningu.

Proponowane w menu dania są niezwykle lekkie, ciekawe w smakach i pięknie podane. Przystawkowa sałata frisse ląduje na talerzu z czerwoną cebulą marynowana w anyżu i szafranie, smażonym w cząbrze boczkiem i kiszona rzodkiewką. Podano do niej (ku mojemu zaskoczeniu nie ciepłe) przyjemnie rozpływające się jajko souse-vide, gotowane przez 20 minut w 63 stopniach. Chrupkości dodaje karmelizowany słonecznik a całość spaja klasyczny vinegrette na occie balsamicznym. Dzięki delikatnemu posmakowi anyżu danie jest niezwykle świeże przygotowując nasze kubki smakowe do większych i cięższych smakowo dań. Uwaga! W daniu wbrew jego oficjalnej nazwie ze strony Restaurant Week nie ma ani czerwonej fasoli ani ziołowych grzanek. I dobrze!

o

o

Restaurant Week 2017 - Warszawski Sznyt

Restaurant Week 2017 – Warszawski Sznyt

o

o

Restaurant Week 

Za to cieszę się, że danie główne odpowiada opisowi. Kurczak kukurydziany pieczony jest na tutejszym niezwykłym, opalanym drewnem dębowym grillu a podczas pieczenia w naturalny sposób podwędzany. Pachnący lekko dymem, ziemniak został nafaszerowany twarożkiem Mesclun i zapieczony z wiórkami oscypka na wierzchu. Ziemniak przez ten twarożek wydaje się być nieco za mało „charakterny”, choć ziarna czarnuszki powinny robić tu swoje. Całość uzupełniają dodatki złożone na talerzu i w osobnej miseczce. Na talerzu znajdziemy więc aż trzy różne podsmażone na maśle grzyby leśne (rydz, kurka, prawdziwek). Jest tu też kawałek chrupkiej papryki i oczywiście łączący całość sos a właściwie jus z kurczaka z dodatkiem bourbonu i hibiscusa. Drobne kuleczki na mięsie i w sosie to nic innego jak polskie kapary czyli marynowane niedojrzałe (zielone) owoce dzikiego bzu. Obok w miseczce znajdziemy klasyczny mesclun w vinegrette estragonowym czyli mieszaną, prowansalską rodem sałatkę z liści i płatków. Piękne to wszystko, czyż nie?

o

o

Restaurant Week 2017 - Warszawski Sznyt

Restaurant Week 2017 – Warszawski Sznyt

o

o

Ale najpiękniejszy jest dla mnie deser. Jeśli, co rekomenduje traficie do Warszawskiego Sznytu dostaniecie tam niby jabłko, niby brzoskwinię a tak naprawdę marakuję na różne sposoby. Owoc uformowana w białej czekoladzie z masłem kakaowym z dodatkiem marakui zamyka w środku lekki mus z białej czekolady z odrobiną marakujowego nadzienia. Różowo biała kruszonka na Waszym talerzu to nic innego jak kandyzowana biała czekolada. Deser jest pyszny i nie za słodki pod warunkiem, że piękną kulę rozbijecie widelczykiem i zjecie całość mieszając.

o

o

Restaurant Week 2017 - Warszawski Sznyt

Restaurant Week 2017 – Warszawski Sznyt

o

o

Tylko kilka restauracji zdecydowało się wziąć udział w obu festiwalach: fine dining week i restaurant week. Cieszę się, że wśród nich był Warszawski Sznyt. Wróciłem tu po 6-ciu miesiącach i wkrótce trafię tu ponownie.

o

o

Szef Kuchni: Rafał Zaręba
Restaurator: Restauracje Krawczyk Sp. z o.o.
Rok założenia: 2017
Menu
Przystawka: Sałata frisse z grillowanym bekonem, czerwoną fasolą i ziołowymi grzankami
Danie główne: Kurczak kukurydziany dębem podwędzany z sosem Bourbon, Ziemniak pieczony z twarożkiem Mesclun w vinegrette estragonowym
Deser: Puszysty mus z białej czekolady nadziewany marakują na kruchym cieście

 

 

5 comments on “Restaurant Week 2017: FoodSnob radzi gdzie iść!
  1. Marta Czezyk pisze:

    Michał Czezyk pochodzi z podwarszawskiego Wołomina 🙂 Naprawdę warto sprobowac menu w restauracji Biała zjedzi i wypij.

    • admin pisze:

      Pani Marto,

      przepraszam za pomyłkę. Bazowałem na informacji, która uzyskałem (bez pytania) od kelnerki podającej danie. Niestety Pan Michał w odróżnieniu od pozostałych szefów kuchni w wizytowanych restauracjach nie podszedł do stolika więc nie miałem możliwości porozmawiania z nim osobiście. Oczywiście jeszcze dzisiaj naniosę poprawki do tekstu.
      pozdrawiam serdecznie

      FoodSnob.pl

  2. Super zestawienie. My sprawdziliśmy najpierw wszystkie restauracje na zomato, żeby stworzyć w miarę obiektywny ranking 🙂 Jeśli ktoś miałby ochotę, zostawiam:
    http://lowcywrazen.pl/blog/najlepsze-restauracje-restaurant-week-warszawa/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *